Tegoroczna strata jest o 1,2 mln zł niższa, niż zanotowana w I kwartale ubiegłego roku. Jan Rosochowicz, prezes W. Kruka, zapewniał na wczorajszej konferencji, że bieżący rok będzie lepszy niż 2004 r. Firma co prawda notuje straty, ale po pierwszym półroczu chce wyjść na zero lub niewielki plus. W całym 2005 r. zysk netto powinien wynieść 5 mln zł. - Już po wynikach kwietnia widać, że strata z pierwszego kwartału zaczyna maleć - powiedział prezes.
Na poziomie operacyjnym cała grupa straciła prawie 1,1 mln zł.
Sprzedaż nieporównywalna
Przychody ze sprzedaży po trzech miesiącach tego roku wyniosły 23,5 mln zł, co oznacza, że były tylko o 2% wyższe niż w tym samym czasie 2004 r. Niski przyrost prezes tłumaczył wyprzedażą ubrań przez spółkę zależną Deni Cler (DC) i biżuterii w salonach jubilerskich W. Kruka na początku zeszłego roku. - W styczniu 2004 r. chcieliśmy pozbyć się niesprzedanych kolekcji, które zalegały w magazynach. Przeprowadziliśmy więc wyprzedaż. W tym roku jej skala była znacznie mniejsza - mówi J. Rosochowicz.
Deni Cler jeszcze na stratach