Chińczyk, niesłusznie skazany za zabicie żony
i przetrzymywany przez 11 lat w więzieniu, wystąpił do władz z żądaniem odszkodowania
w wysokości 4,3 miliona juanów (ok. pół miliona USD). Twierdzi, że został torturami zmuszony do przyznania się do winy. Najciekawsze jest to,
że w marcu br. okazało się, że "martwa" żona ma się doskonale. Kobieta przyjechała w odwiedziny do krewnych.
PAP