Miniony tydzień na rynku miedzi zakończył się spadkiem największym od początku bieżącego roku. Był to trzeci z rzędu zniżkowy tydzień, a główne przyczyny tej przeceny to mocny dolar i większe zapasy, zwłaszcza w Chinach.
Giełda terminowa w Szanghaju poinformowała w piątek na swoich stronach internetowych, że monitorowane przez nią zapasy miedzi wzrosły w minionym tygodniu o 8911 ton (52%), do 26176 ton. Zapasy te dotyczą jedynie zabezpieczenia kontraktów terminowych. Łącznie na chiński rynek mogło w ciągu jednego tygodnia napłynąć aż 60 tys. ton miedzi.
Tak znacząca poprawa stanu zapasów w Chinach zmniejszyła obawy o niedobory miedzi na tym rynku, co jeszcze niedawno było przyczyną zwyżki ceny tego surowca do poziomu najwyższego od 16 lat (). Miniony tydzień zakończył się zaś spadkiem ceny o 3,9%, największym od 4 stycznia.
Przyczyniło się do tego także umocnienie kursu dolara w stosunku do euro i jena. Amerykańska waluta była w piątek notowana najwyżej od 7 miesięcy. W Nowym Jorku za euro płacono 1,2616 USD w porównaniu z 1,2694 w czwartek po południu. Mocny dolar sprawia, że wszystkie metale stają się droższe dla inwestorów dysponujących innymi walutami, a to powoduje spadek popytu i w rezultacie spadek cen.
Kontrakty terminowe na miedź z dostawą za trzy miesiące staniały w piątek w Londynie o 46 USD, do 3050 USD za tonę. Na koniec minionego tygodnia tona miedzi kosztowała w Londynie 3174 USD.