Wyraźnie negatywnie na atmosferę na rynku przełożył się niższy od oczekiwań indeks nastrojów konsumenckich. Rynkowi technologicznemu bardzo pomogły zaś wyniki i prognozy Dell?a (opublikowane po zamknięciu czwartkowych notowań). Pierwsza część sesji była relatywnie spokojna - Nasdaq na wyraźnym plusie, DJIA blisko czwartkowego zamknięcia. Dwie godziny przed końcem sesji presja ze strony podaży jednak się zwiększyła, a indeksy systematycznie opadały. Ostatnie kilkadziesiąt minut przyniosło odbicie, ale i tak DJIA zakończył spadkiem. Handel był umiarkowanie aktywny - obroty na obu rynkach zbliżone do czwartkowych. W handlu posesyjnym AHI straciło 0,25%. Na wykresach indeksów ukształtowały się świece z obustronnymi cieniami. DJIA i S&P500 znalazły się jednocześnie blisko minimów sprzed trzech tygodni. Część z szybkich wskaźników znalazła się blisko stref wyprzedania. To może przemawiać za wyhamowaniem spadków.
Sesja w USA przełoży się na niewielki spadek na naszym rynku. WIG20 wciąż znajduje się jednak blisko lokalnego dołka z 24 stycznia i dopóki ten poziom będzie się utrzymywać, dopóty można będzie liczyć na ruch indeksu w górę. Dzisiaj, po lekkim osłabieniu na początku sesji, możliwe jest odreagowanie. Silnym oporem dla WIG20 na dzisiaj jest czwartkowe zamknięcie - 1846 pkt. Zachowanie szybkich wskaźników jest lekko optymistyczne - ROC i oscylator stochastyczny utworzyły pozytywne dywergencje, dodatkowo oscylator wygenerował sygnał kupna. Jeśli na najbliższych sesjach WIG20 obroni styczniowe minimum, to pojawi się szansa na wzrost indeksu do poziomu lokalnego szczytu z drugiej połowy kwietnia - ok. 1940 pkt.