W I kwartale tego roku PKB wzrósł o 3,2% - szacuje BPH. Ekonomiści z tego banku sądzą jednak, że spowolnienie miało charakter przejściowy i już w II kwartale dynamika zwiększy się do 3,5%. "Drugie półrocze powinno przynieść dalszą poprawę sytuacji i w efekcie dynamika wzrostu PKB w skali całego roku powinna osiągnąć ok. 4,1%" - napisali w raporcie.
Według analityków BPH, w I kwartale ważnym motorem rozwoju gospodarczego były inwestycje. Wskazuje na to po pierwsze - wzrost produkcji budowlanej (o 5,7% rok do roku), a po drugie - większe zainteresowanie przedsiębiorstw kredytem inwestycyjnym. BPH szacuje, że dynamika inwestycji wzrosła w I kwartale do 10%, z 7,2% w IV kwartale ub.r.
Kiepsko wyglądał za to popyt konsumpcyjny (wzrost o ok. 2,2%). Potwierdzają to słabe dane o sprzedaży detalicznej (efekt statystyczny związany z silnym wzrostem przed rokiem; spowolnienie w handlu ma też związek ze spadkiem płac) i produkcji przemysłowej.
Konsumpcja powinna poprawić się w 2006 r. Dlaczego? Po pierwsze, zwiększy się fundusz wynagrodzeń ze względu na spadek bezrobocia i podwyżki płac. Druga sprawa to waloryzacja rent i emerytur wstrzymana w tym roku. Ekonomiści z BPH oczekują, że inflacja od ostatniej waloryzacji (2004 r.) do końca tego roku wyniesie 5,4%, a to oznacza, że waloryzacja zostanie przeprowadzona (ceny muszą wzrosnąć o minimum 5%). Druga sprawa to wzrost zainteresowania kredytami konsumpcyjnymi z powodu niższych stóp procentowych, a trzecia - dopłaty bezpośrednie dla rolników.
BPH oczekuje też w 2006 r. dalszego przyspieszenia nakładów inwestycyjnych, do 12,5%. Analitycy opierają swoje prognozy na wzroście zamówień w przemyśle, co - przy prawie 100-proc. wykorzystaniu mocy wytwórczych - powinno oznaczać zwiększenie aktywności inwestycyjnej. Kolejny argument to obserwowany wzrost produkcji w firmach zajmujących się przygotowaniem terenów pod budowę.