Od wzrostu indeksów rozpoczęły się pierwsze w nowym tygodniu sesje na giełdach amerykańskich. Inwestorów do kupowania akcji z pewnością zachęcały przede wszystkim spadające ceny ropy. Za baryłkę tego surowca płacono na nowojorskiej giełdzie NYMEX już poniżej 48 USD (kilka miesięcy temu cena przekraczała nawet 55 USD). A im tańsza ropa tym lepsze szanse rozwoju dla większości spółek notowanych na giełdach w USA.

Jeśli chodzi o poszczególne branże to wyróżniły się firmy specjalizujące się w handlu detalicznym. Impuls dała sieć Lowe?s, która wprawdzie przedstawiła gorsze od oczekiwanych wyniki finansowe za I kwartał ale pozytywnie zaskoczyła analityków i inwestorów prognozami na bieżący kwartał i cały rok. Akcje spółki zdrożały w pierwszej połowie sesji o 3,5% a w ślad za Lowe?s podążył większy konkurent Home Depot. To właśnie ta firma, która należy do Dow Jones Industrial Average, w największym stopniu przyczyniła się do zwyżki tego wskaźnika grupującego 30 czołowych spółek z USA. Poniedziałek był też udanym dniem dla akcjonariuszy największej światowej firmy kurierskiej UPS. Ogłoszenie przejęcia przez nią firmy transportowej Overnite przyczyniło się do zwyżki jej notowań o 0,5%. Natomiast aż o 44% wzrosły notowania Overnite.

Dobre nastroje na giełdzie ograniczyły jednak nienajlepsze dane makroekonomiczne. Na możliwość spowolnienia amerykańskiej gospodarki wskazał wskaźnik aktywności w przemyśle Nowego Jorku i okolic, który niespodziewanie spadł aż do -11 pkt (każdy odczyt poniżej 0 oznacza spadek koniunktury). Do godz. 22.00 naszego czasu indeks Dow Jones zyskał 1,13% a technologiczny Nasdaq wzrósł o 0,86.

Na giełdach europejskich brakowało wczoraj wyraźnej tendencji. Dzień zaczął się od spadku jednak po otwarciu giełd amerykańskich główne indeksy zaczęły odrabiać straty. Zabrakło jednak czasu i londyński FT-SE 100 zamknął poniedziałkową sesję na poziomie o 0,05% niższym niż w piątek, frankfurcki DAX spadł o 0,32% a paryski CAC-40 stracił 0,17%.