60-letni mieszkaniec Genewy przyznał się do zabicia w 1994 r. pewnego Włocha i do pobierania od tego czasu jego emerytury. Zabójca na co dzień handlował starzyzną. Włoch, którego zamordował, miał 62 lata i mieszkał w pobliżu Genewy. Jego zaginięcie zgłoszono 10 lat temu. Szwajcar zakopał ofiarę na działce, którą wynajął koło Genewy, po czym, posługując się sfałszowanymi dokumentami, zaczął pobierać emeryturę za Włocha. Media informują, że łącznie wziął ok. 130 tys. franków szwajcarskich (84 tys. euro). Okoliczności zatrzymania zabójcy nie są znane.
PAP