Również ceny obligacji praktycznie się nie zmieniły w porównaniu z wczorajszym zamknięciem, które przyniosło niewielki wzrost rentowności na skutek nieco rozczarowujących informacji o inflacji w kwietniu, która wyniosła 3,0 wobec prognozowanych 2,9 procent.
Inwestorzy na całym świecie czekają na amerykańskie ceny produkcji, które mogą dać więcej wskazówek co do tempa dalszych podwyżek stóp procentowych w USA. Wzrost presji inflacyjnej może zmusić Fed do szybszego zaostrzania polityki pieniężnej, co zachęciłoby graczy do przenoszenia kapitałów na rynek amerykański z rynków wschodzących.
Dzisiaj kurs złotego oscyluje wokół 4,21 za euro w wąskim przedziale wahań. Zdaniem części analityków, wsparciem dla krajowej waluty jest poziom 4,25, natomiast poważnym oporem 4,20. Minimalne zmiany dotyczą też kursu złotego do dolara.
Na rynku długu sytuacja powinna pozostać stabilna do czasu jutrzejszego przetargu obligacji 5-letnich PS0310, których oferta wynosi 2,8 miliarda złotych. "Wczorajsza inflacja trochę schłodziła oczekiwania na obniżki stóp, ale ich nie wygasiła. Brakuje więc na razie impulsów do kupowania. Ważny dla nastrojów na rynku będzie środowy przetarg. Sądzę, że nie będzie problemów ze sprzedażą wszystkich papierów" - powiedział Krzysztof Mordes, dealer Banku Millennium. Przed danymi z USA nieco wzrosły rentowności niemieckich obligacji.
((Autor: Marcin Jedliński; Redagował: Paweł Sobczak; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))