O ponad jedną trzecią zmniejszyły się przychody z pożyczek, jakich fundusz udziela bankom znajdującym się w trudnej sytuacji finansowej albo przejmującym instytucje przeżywające problemy. Te przychody maleją systematycznie od kilku lat. Jeszcze w 2001 r. dochodziły do 90 mln zł. W ub.r. spadły do niespełna 21 mln zł.
To efekt uatrakcyjniania warunków, na jakich są przyznawane pożyczki pomocowe. Do 2002 r. obowiązywała zasada, że oprocentowanie wynosi 0,4 stopy redyskontowej ustalanej przez NBP. Teraz oprocentowanie zawiera się w przedziale 0,1-0,4 stopy redyskontowej. Zwykle jest ustalane na najniższym możliwym poziomie.
W ubiegłym roku BFG udzielił jednej pożyczki - Bankowi Polskiej Spółdzielczości. Jej kwota - 450 mln zł - była nieco wyższa od średniej rocznej wielkości pożyczek udzielanych przez fundusz od 1996 r. Jedną pożyczkę, podobnej wielkości, fundusz ma na koncie w tym roku. Dostał ją Getin Bank na przejęcie łódzkiego Banku Przemysłowego.
Roczny koszt kredytu, jaki zaciągnął GB, to przy obecnym poziomie stóp oficjalnych nieco ponad 3 mln zł. Gdyby bank pożyczył taką samą kwotę na warunkach rynkowych, płaciłby blisko 25 mln zł w skali roku.
Poza spadkiem dochodów fundusz dotknął wzrost kosztów działania. Zwiększyły się one o 1,2%. W 2003 r. koszty z amortyzacją wynosiły niespełna 19 mln zł.