Przyjęcie przez Polskę euro wydaje się najbardziej prawdopodobne w 2009 roku, a nie, jak się powszechnie oczekuje, w 2010 - uważa bank inwestycyjny Merrill Lynch. Według analityków banku, w przyszłym roku deficyt budżetowy Polski może zostać ograniczony do 3% PKB. W ten sposób Polska spełniłaby kryterium budżetowe z traktatu z Maastricht. Ich zdaniem, dla daty zastąpienia złotego przez euro istotny jest kalendarz polityczny oraz ambicje decydentów. Platformie Obywatelskiej będzie zależało na wprowadzeniu Polski do strefy euro przed następnymi wyborami w 2009 r. Z kolei prezesowi NBP Leszkowi Balcerowiczowi na tym, by wprowadzić złotego do mechanizmu kursowego ERM2 przed końcem swojej kadencji. Kończy się ona na początku 2007 r.
Reuters