W ubiegłym tygodniu przedstawiliśmy szacunki dilerów dotyczące struktury obrotu na naszym rynku walutowym. Teraz udało nam się uzyskać dane z NBP. Chodzi o transakcje na rynku międzybankowym, z udziałem złotego, w których uczestniczy przynajmniej jeden bank krajowy.
W kwietniu 2004 r. udział euro w takich operacjach wynosił 21,3%, a dolara 73,8%. Do marca tego roku (najświeższa dane) relacje całkowicie się odwróciły: odsetek operacji w dolarach spadł do 16,7%, a w walucie europejskiej zwiększył się do 82,9%. Średnia dzienna wartość transakcji złotowych na polskim rynku międzybankowym to ok. 1 mld USD.
- Pod względem struktury walutowej obrotów zbliżyliśmy się do poziomu obserwowanego w Czechach i na Węgrzech - mówi Paweł Sobolewski, ekonomista w Departamencie Systemu Finansowego NBP. Według dilerów walutowych, w tych krajach już od paru lat gra się wyłącznie na notowaniach walut krajowych do euro.
Zdaniem P. Sobolewskiego, kurs euro/złoty jest znacznie bardziej stabilny od kursu dolar/złoty. Ta tendencja jest widoczna od połowy 2003 r. - Notowania złotego w euro są uzależnione bardziej od czynników lokalnych, niż kurs naszej waluty do dolara, który zależy w dużym stopniu od od notowań euro w stosunku do waluty amerykańskiej - twierdzi ekonomista NBP.
W opinii P. Sobolewskiego, wzrost roli euro w transakcjach na naszym rynku walutowym ma związek ze zbliżającym się wejściem Polski do ERM2. - Zmiana struktury walutowej obrotów potwierdza, że przystąpienie Polski do UE znacznie zbliżyło nas do przyjęcia wspólnej waluty - twierdzi ekonomista NBP. Zagraniczne banki odgrywają bardzo ważną rolę na krajowym rynku walutowym. Ponad 70% transakcji, w których uczestniczą polskie banki, zawieranych jest z bankami zagranicznymi.