Reklama

Rynek zdominowany przez euro

W marcu prawie 83% obrotu na naszym rynku walutowym stanowiły transakcje w euro - wynika z szacunków NBP. Oznacza to prawie czterokrotny wzrost w stosunku do danych sprzed wejścia Polski do Unii Europejskiej.

Publikacja: 24.05.2005 08:00

W ubiegłym tygodniu przedstawiliśmy szacunki dilerów dotyczące struktury obrotu na naszym rynku walutowym. Teraz udało nam się uzyskać dane z NBP. Chodzi o transakcje na rynku międzybankowym, z udziałem złotego, w których uczestniczy przynajmniej jeden bank krajowy.

W kwietniu 2004 r. udział euro w takich operacjach wynosił 21,3%, a dolara 73,8%. Do marca tego roku (najświeższa dane) relacje całkowicie się odwróciły: odsetek operacji w dolarach spadł do 16,7%, a w walucie europejskiej zwiększył się do 82,9%. Średnia dzienna wartość transakcji złotowych na polskim rynku międzybankowym to ok. 1 mld USD.

- Pod względem struktury walutowej obrotów zbliżyliśmy się do poziomu obserwowanego w Czechach i na Węgrzech - mówi Paweł Sobolewski, ekonomista w Departamencie Systemu Finansowego NBP. Według dilerów walutowych, w tych krajach już od paru lat gra się wyłącznie na notowaniach walut krajowych do euro.

Zdaniem P. Sobolewskiego, kurs euro/złoty jest znacznie bardziej stabilny od kursu dolar/złoty. Ta tendencja jest widoczna od połowy 2003 r. - Notowania złotego w euro są uzależnione bardziej od czynników lokalnych, niż kurs naszej waluty do dolara, który zależy w dużym stopniu od od notowań euro w stosunku do waluty amerykańskiej - twierdzi ekonomista NBP.

W opinii P. Sobolewskiego, wzrost roli euro w transakcjach na naszym rynku walutowym ma związek ze zbliżającym się wejściem Polski do ERM2. - Zmiana struktury walutowej obrotów potwierdza, że przystąpienie Polski do UE znacznie zbliżyło nas do przyjęcia wspólnej waluty - twierdzi ekonomista NBP. Zagraniczne banki odgrywają bardzo ważną rolę na krajowym rynku walutowym. Ponad 70% transakcji, w których uczestniczą polskie banki, zawieranych jest z bankami zagranicznymi.

Reklama
Reklama

Dilerzy zwracają też uwagę na inne przyczyny ograniczenia roli dolara, przede wszystkim rosnący udział rozliczeń w euro w handlu zagranicznym Polski. Ani GUS, ani NBP nie dysponują dokładnymi danymi na ten temat. Wiadomo jednak, że transakcje z UE stanowią ok. 80% naszego eksportu i 70% importu.

Konsekwencją ograniczenia roli dolara w operacjach na rynku walutowym jest spadek płynności w segmencie dolar/złoty. W efekcie większe są różnice między kursami kupna i sprzedaży. Z tego powodu - jak informują dilerzy - inwestorzy, którzy chcą kupić dolary za złote, wolą wymienić złote na euro, a następnie sprzedać euro za dolary, bo dostają wtedy korzystniejsze kwotowania. Poza tym, coraz mniej inwestorów spekuluje na kursie dolar/złoty.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama