Reklama

Bezpieczne strategie zaczynają wygrywać

Ponad 10% można było zarobić w I kwartale, powierzając pieniądze w zarządzanie specjalistów. Robiąc to samo można też było stracić 8%. Analitycy spodziewają się, że w kolejnych miesiącach 2005 r. dużo trudniej będzie o zyski niż przed rokiem. Ożywienie na giełdzie może zagościć na dłużej dopiero w IV kwartale.

Publikacja: 24.05.2005 08:10

W zestawieniu PARKIETU uczestniczy 15 instytucji zarządzających aktywami. Podmioty te prowadziły 89 portfeli inwestycyjnych, pogrupowanych według strategii: agresywnej (aktywa są lokowane w akcje, czasem w instrumenty pochodne), zrównoważonej (łączą inwestycje w akcje i papiery dłużne) oraz zakładającej inwestowanie w instrumenty dłużne i pieniężne.

Ponad 40% portfeli pokonało benchmarki. W ostatnim kwartale ubiegłego roku - ponad połowa. Osiem portfeli przyniosło straty, z czego aż sześć zaliczało się do portfeli wysokiego ryzyka.

Najlepsze wyniki w I kwartale przyniosła strategia "agresywnego inwestowania", oferowana przez Dział Zarządzania Aktywami DOM BOŚ, oparta na akcjach i kontraktach terminowych. Wciąż wysoko jest lider z końca ubiegłego roku, portfel ,,fundamentalny" zarządzany przez BZ WBK AIB AM. Dał zarobić 5,4%, co uplasowało go na trzecim miejscu.

Na uwagę zasługuje dobra kondycja portfeli dłużnych. Większość z nich pokonała benchmarki. Specjaliści sygnalizowali jednak, że papiery dłużne wracają do łask. To efekt umocnienia złotego, osłabienia inflacji i spadku stóp procentowych. Duże różnice w portfelach ,,ryzykownych" pokazały, że coraz więcej zależy od decyzji zarządzających. Hossa w trzech pierwszych miesiącach roku nie dotyczyła już całego rynku, a tylko poszczególnych spółek, i to wchodzących w skład WIG20.

Czas portfeli mieszanych?

Reklama
Reklama

Mariusz Staniszewski, szef zespołu doradztwa inwestycyjnego Credit Suisse Asset Management twierdzi, że dalsza część tego roku będzie testem dla inwestorów z uwagi na koniec dwuletniej hossy na rynku akcji. Spodziewa się, że WIG może zakończyć 2005 r. w okolicach zera lub na lekkim plusie. Nie oznacza to jednak, że assety przestaną zarabiać. Przedstawiciel CS AM twierdzi, że mogą zacząć wygrywać portfele mieszane. - Trzeba będzie umiejętnie alokować aktywa. Najwięcej powinni zyskać ci, którzy w portfelu będą mieć akcje, papiery dłużne, ale i te najbardziej ryzykowne instrumenty. Portfel musi być jednak dynamiczny i zarządzający winien reagować na zmieniającą się sytuację na rynku - tłumaczy M. Staniszewski.

Specjaliści twierdzą, że najbliższe miesiące nie będą rewelacyjne dla rynku akcji. Chwilowe ożywienie może przyjść jeszcze w czerwcu po zakończeniu oferty Grupy Lotos. - Jeśli będą redukcje w transzy instytucjonalnej, to inwestorzy zagraniczni na pewno będą chcieli dokupić walorów na rynku wtórnym - twierdzi Ryszard Ziębliński z DZA DM BOŚ.

Korektę wzmacnia osłabienie złotego względem dolara. Polski rynek staje się coraz mniej atrakcyjny dla zagranicznych inwestorów. Z drugiej strony nie widać osłabienia złotego względem euro, co nie cieszy eksporterów, którzy w tej walucie głównie się rozliczają. - Na takiej sytuacji walutowej może skorzystać co najwyżej KGHM - mówi R. Ziębliński.

Dobry okres dla rynku akcji może zacząć się w IV kwartale. Pozytywne sygnały powinny popłynąć ze spółek przy publikacji wyników za II i III kwartał. I kwartał nie był rewelacyjny. Porównanie z pierwszymi trzema miesiącami ubiegłego roku wypadło blado ze względu na rewelacyjne wyniki wywołane popytem sprzed wejścia Polski do Unii Europejskiej.

Nie bez znaczenia dla akcji są też zbliżające się wybory parlamentarne. - Jeżeli powstanie sensowna koalicja i nic złego nie będzie dziać się w gospodarce, to można spodziewać się ożywienia - mówi R. Ziębliński.

Część specjalistów uważa jednak, że zawirowania polityczne większy wpływ mają na rynek walutowy i długu niż akcje.

Reklama
Reklama

Mariusz Staniszewski spodziewa się, że większe zainteresowanie Polską pod koniec roku wykażą też inwestorzy zagraniczni.

Dodatkowym pozytywnym impulsem dla rynku może być spadające oprocentowanie lokat. - Jeżeli koniunktura na rynku akcji będzie dobra, to część posiadaczy wkładów bankowych może przekierować pieniądze właśnie na akcje, co wzmocni zwyżkę - tłumaczy M. Staniszewski. Niewykluczone jednak, że inwestorzy akceptujący mniejszy stopień ryzyka zainwestują w papPowodów do zmartwień nie powinni mieć klienci assetów, których pieniądze inwestowane są na rynku długu. Sytuacja powinna być stabilna. - Spodziewałby się jednej, dwóch obniżek stóp procentowych - mówi R. Ziębliński. Stabilny poziom inflacji, malejąca atrakcyjność lokat, a także polityka RPP potwierdzają tylko, że na rynku długu da się zarobić. Na przesunięcie pieniędzy do tych portfeli mogą zdecydować się też inwestorzy, którzy przestraszyli się spadków na giełdzie. Sami zarządzający czasami proponują takie rozwiązanie.

Aktywa powoli, ale rosną

Instytucje, które uczestniczą w rocznym zestawieniu PARKIETU, skupiły w swoich rękach ponad zł 49,5 mld zł, czyli o 4 mld zł więcej niż przed rokiem. Przedstawiciele firm asset management nie spodziewają się znaczących ruchów między portfelami. Nie należy oczekiwać też dynamicznego wzrostu aktywów.

Prawdziwy boom notowano w 2003 r. Teraz nie ma raczej szans na podobny wzrost. Okresowo z uwagi na bieżącą sytuację można będzie zaobserwować większe wahania w poszczególnych segmentach portfeli.

Profesjonaliści zdecydują

Reklama
Reklama

Zarządzanie aktywami (ang. asset management) to usługa oferowana przez podmioty maklerskie. Polega na inwestowaniu powierzonych przez klienta pieniędzy (w jego imieniu i na jego rachunek) według ustalonej strategii. Pobierana jest za to opłata (najczęściej ustalana indywidualnie, często z uwzględnieniem wyników). Osoba zarządzająca portfelem, na mocy udzielonego przez klienta pełnomocnictwa, kupuje i sprzedaje papiery wartościowe (np. akcje, papiery dłużne) oraz lokuje środki na rynku międzybankowym. Wyniki osiągane przez zarządzającego porównywane są z tzw. benchmarkiem, czyli ustalonym wcześniej punktem odniesienia (np. indeks giełdowy). Z usług asset management korzystają zarówno podmioty finansowe (fundusze inwestycyjne, ubezpieczeniowe), jak i inne firmy oraz osoby prywatne. Warunkiem jest dość zasobny portfel - przynajmniej kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama