OECD przewiduje, że tempo wzrostu gospodarczego w jej 30 krajach członkowskich wyniesie w tym roku 2,6%, mniej niż 2,9% prognozowane w poprzednim półrocznym raporcie w listopadzie. W ub.r. produkt krajowy brutto tych państw wzrósł o 3,4%. Na 2006 r. OECD prognozuje 2,8% zamiast 3,1%. W skład tej organizacji nie wchodzą bardzo szybko rozwijające się w ostatnich latach Chiny, Indie i Brazylia.

Perspektywy rozwoju światowej gospodarki pogorszył wzrost cen benzyny o 13% od początku stycznia, a w ciągu roku o 27%. Zmniejszyło to zyski spółek ograniczając ich możliwości inwestycyjne. Konsumentom zostało z kolei mniej pieniędzy na inne wydatki. OECD obniżyła prognozę wzrostu dla strefy euro do 1,2% z 1,9% i zaleciło Europejskiemu Bankowi Centralnemu redukcję stóp procentowych w celu ożywienia gospodarki. Paryska organizacja podkreśliła przy tym, że taka decyzja nie spowodowałaby wzrostu inflacji, bo wydatki konsumpcyjne w krajach tworzących strefę euro od dłuższego czasu albo spadają, albo wykazują stagnację. I nie należy oczekiwać żadnych zmian w tej dziedzinie ze względu na bardzo wysokie bezrobocie.

Główny ekonomista OECD Jean-Philippe Cotis w opublikowanym wczoraj w Paryżu raporcie wyraził ubolewanie, że "nie sprawdził się łagodny scenariusz, w którym przewidywano bardziej równomierny wzrost gospodarczy w całej OECD. Najbardziej zabrakło trwalszego ożywienia w strefie euro".

Dla Stanów Zjednoczonych, największej na świecie gospodarki, OECD podniosła prognozę wzrostu na br. do 3,6%, z 3,3%. W przyszłym roku również amerykańska gospodarka ma nieco zwolnić, do 3,3%, ale i tak będzie to wzrost znacznie szybszy niż w strefie euro.

W Azji prognozy wzrostu nadal są bardzo dobre, na co składa się przyspieszenie w Chinach znajdujące odzwierciedlenie w doskonale rozwijającym się eksporcie. W tym roku tamtejsza gospodarka prawdopodobnie nieco zwolni, do niecałych 9%, ale wciąż będzie nadawała ton światowemu wzrostowi razem z Rosją i Brazylią. - Kraje nie należące do OECD nadal będą istotnym źródłem wzrostu światowego handlu towarami i usługami. W dwóch piątych przyczynią się do jego rozwoju, znacznie bardziej niż wynosi ich udział w światowej wymianie handlowej - głosi raport OECD. Wartość światowego handlu ma wzrosnąć w tym roku o 7,4% w porównaniu z 9,4% w 2004 r.