- W tym tygodniu sejmowa komisja przyjmie sprawozdanie z prac nadzwyczajnej podkomisji, która zajmowała się tym projektem - powiedziała nam posłanka Anna Bańkowska. - W projekcie nie ma różnicowania składek na ZUS, płaconych przez osoby prowadzące działalność gospodarczą - wyjaśniła parlamentarzystka SdPl, która kierowała pracami podkomisji.
Dodała, że sama zgłosiła wniosek o wykreślenie rządowych propozycji, dotyczących różnicowania. Skłoniły ją do tego ekspertyzy. Wynika z nich, że rząd przyjął nietrafną konstrukcję podstawy, od której liczona miałaby być wysokość składki. Uznano, że ma nią być dochód lub przychód. Tymczasem zawierają one zyski przeznaczane na konsumpcję, ale także elementy np. wydatków inwestycyjnych.
Ulga dla rozpoczynających
- Uważam, że w przyszłości należy różnicować te składki, ale podstawa wymiaru musi tu odpowiadać zarobkom pracowników - wyjaśniła A. Bańkowska.
Podkomisja zmieniła też inny proponowany przez rząd zapis, dotyczący ulg dla tych osób, które dopiero rozpoczynają działalność gospodarczą. Zgodnie z pierwotną propozycją, podstawa do wyliczenia składki ZUS-owskiej miała stanowić 60% przeciętnego wynagrodzenia. Podkomisja zdecydowała, że będzie jeszcze niższa: 30% najniższego wynagrodzenia.