Po środowych spadkach, w czwartek na czołowych giełdach światowych dominował popyt. Impuls do zakupów akcji nadszedł zza Atlantyku, a był nim zrewidowany raport na temat tempa wzrostu gospodarki amerykańskiej w I kwartale. Pod koniec kwietnia Departament Handlu informował, że PKB USA w pierwszych trzech miesiącach br. wzrósł "tylko" o 3,1%. Wczoraj poprawił nastroje inwestorów, rewidując te dane w górę o 0,4 pkt proc., do 3,5%. Oznacza to, że gospodarka amerykańska rozwija się w odpowiednim tempie, nawet pomimo wysokich cen energii (w ciągu ostatnich dwóch sesji znów mocno zdrożała ropa) i, co ważne, przy utrzymaniu w ryzach inflacji.

Za Atlantykiem rosły notowania spółek praktycznie ze wszystkich branż. Wyróżniały się przede wszystkim high-tech oraz budowlana. Tej pierwszej sprzyjał też raport firmy IC Insights, która spodziewa się wzrostu sprzedaży w tym sektorze w bieżącym roku. Dla tej drugiej dodatkowy impuls stanowiła publikacja lepszych od oczekiwanych wyników przez Toll Brothers, spółkę, która jest liderem w Stanach Zjednoczonych, jeśli chodzi o budowę luksusowych domów. Wśród 30 spółek wchodzących w skład indeksu Dow Jones Industrial Average aż 27 zanotowało przed południem wzrost kursu. Liderem był potentat branży lotniczej Boeing, którego akcje zdrożały o 1,9%, na wieść o kontrakcie z indonezyjskimi liniami Lion (sprzeda im za 3,9 mld USD 60 samolotów). Do godz. 22.00 naszego czasu indeks Dow Jones zyskał 0,76%, a technologiczny Nasdaq wzrósł o 1,03%.

W Europie inwestorzy w pierwszej kolejności kupowali papiery spółek, które prowadzą działalność na rynku amerykańskim. Dlatego w grupie dużych firm najmocniej rosły kursy m.in. takich firm, jak niemiecki producent samochodów - BMW czy holenderska spółka z branży półprzewodników ASML. W Niemczech dodatkowo w cenie były papiery banków. To efekt spekulacji, że w najbliższym czasie fuzję z włoskim UniCredito Italiano może ogłosić HVB Group. Akcje banku z Bawarii zdrożały aż o 4,8%. Frankfurcki indeks DAX zyskał wczoraj 1,07%. Londyński FT-SE 100 wzrósł o 0,47%, a paryski CAC-40 o 0,9%.