Reklama

Niespodziewanie utracona tożsamość

Najlepiej, żeby SLD - na wzór rządzącej we Włoszech partii Forza Italia - przechrzcić na Forsa Polska

Publikacja: 28.05.2005 08:27

Współczuję członkom SLD. Oj, ma Sojusz kłopotów bez liku, nie da się ukryć. Problemem numer jeden jest jednak niespodziewanie utracona tożsamość i konieczność szybkiego jej odzyskania.

Oto bowiem przeciętny SLD-owiec jeszcze niedawno sądził, że należy do partii rządzącej. Konia z rzędem temu z szeregowych członków Sojuszu, który dziś jest w stanie jasno powiedzieć, czy jego ugrupowanie sprawuje władzę, czy jest w opozycji. A jeśli jest w opozycji, to w stosunku do kogo lub czego.

Ale co może zwykły, szary SLD-owiec, jeśli nawet szefostwo tej partii nie może się już w tym wszystkim połapać i dlatego gremialnie podaje się do dymisji.

I tu kolejny kłopot SLD-owskiego szaraczka: wybory władz partii. A wybierać będzie musiał zapewne między ministrem obecnego rządu (działaczem, który całkiem niedawno wahał się, czy w ogóle nie opuścić szeregów Sojuszu i nie przystać do Partii Demokratycznej demokraci.pl), a Dyduchem. Współczuję członkom SLD.

Jeszcze gorzej będzie - coś tak czuję - z wyborem kandydata na prezydenta. Nawet Gierek obraził się już na Sojusz, gdy o tym, że może być kandydatem na kandydata dowiedział się z prasy. Ale cóż, któż miał mu o tym wcześniej powiedzieć, jeśli SLD nie miało już kierownictwa.

Reklama
Reklama

Dodajmy jeszcze, że przedwyborcze notowania SLD spadły do poziomu niższego, niż ten, który prezentują polscy wykonawcy, startujący w konkursie Eurowizji, a obraz będzie prawie pełen. I jak tu nie współczuć członkom SLD?

- Jakaż jest tego wszystkiego przyczyna? - zachodzi w głowę szeregowy SLD-owiec. I zaraz sobie sam odpowiada: brak tożsamości!

Na szczęście SLD ma jeszcze w Sejmie swoich posłów, którzy zadbali już o to, aby w parlamentarnych ławach posiedzieć jeszcze kilka miesięcy, a teraz zaczynają dbać o tożsamości Sojuszu. Kilka tygodni temu przedstawili premierowi priorytety legislacyjne, a już mamy pierwsze tego efekty: przegłosowana ustawa o dodatkach dla emerytów i rencistów. Najwyższy dodatek wyniesie 397 zł rocznie, ale łącznie będą one kosztować polskiego podatnika - bagatelka - 1,3 mld zł!

- I co z tego? - powie SLD-owski szaraczek. - Przecież ta ustawa to właśnie sposób na odzyskanie naszej tożsamości. Lewicowej tożsamości!

Lista legislacyjnych priorytetów SLD jest jednak dłuższa. Można więc przypuszczać, że posłowie Sojuszu spróbują jeszcze przeforsować kolejne projekty, które będą przywracać ich partii utraconą tożsamość.

Zwieńczeniem prac nad poszukiwaniem tożsamości powinna być zmiana nazwy. Przecież to właśnie nazwa wskazuje jednoznacznie na tożsamość i cele partii. Moim zdaniem Sojusz powinien tu czerpać z wzorów europejskich, np. włoskich. Najlepiej, żeby SLD - na wzór rządzącej we Włoszech partii Forza Italia - przechrzcić na Forsa Polska.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama