Reklama

W regionie wciąż trwa hossa

Po silnych trendach wzrostowych w Czechach i na Węgrzech, jakie trwały przez kilka miesięcy, do początku marca 2005 roku, przyszła kolej na korektę. Obniżyła ona wartości głównych indeksów o kilkanaście procent. Nie pogorszyła jednak sytuacji długoterminowej. Tu cały czas trwa hossa i pojawiła się szansa, że notowania właśnie wracają do głównej tendencji.

Publikacja: 30.05.2005 09:17

W marcu 2003 roku rozpoczęła się kolejna odsłona długoterminowego trendu wzrostowego na wykresie węgierskiego BUX-a. Od tego czasu do utworzonego w marcu 2005 roku szczytu, wartość tego wskaźnika zwiększyła się o 170%. Tylko od początku maja 2004 roku BUX wzrósł o ponad 80% i co najważniejsze bez większych korekt. Ani razu w tym okresie indeks nie cofnął się o więcej niż 3,5%. Taka sytuacja nie mogła trwać w nieskończoność. Na przełomie lutego i marca br. wskaźniki techniczne sygnalizowały rekordowe wykupienie i po okresie ponadprzeciętnych stóp zwrotu przyszedł czas realizacji zysków. Od początku marca do połowy maja BUX spadł o 16%. Taka przecena, po wspomnianej wcześniej hossie nie powinna jednak siać paniki w szeregach posiadaczy akcji. Średnio- i długoterminowi inwestorzy powinni cały czas utrzymywać swoje pozycje. W trakcie ostatnich sesji pojawiły się także sygnały kupna dla krótkoterminowych graczy.

Długoterminowy

trend wzrostowy

Na wykresie BUX-a da się wyznaczyć długoterminowy kanał wzrostowy, którego dolna granica przebiega obecnie w okolicy 9500 pkt, a górna na wysokości 22 tys. Z uwagi na dużą odległość indeksu od dolnego ograniczenia, wykorzystywanie tej bariery nawet przez graczy długoterminowych do zamknięcia pozycji w razie jej przebicia wiązałoby się z koniecznością zaakceptowania przeceny jeszcze o ponad 40%. Od szczytu z marca byłoby natomiast aż 50%. Większe znaczenie ma więc przyspieszona linia hossy. Znajduje się na wysokości 14 300 pkt. Do czasu, kiedy to wsparcie nie zostanie pokonane, średnioterminowe i długie pozycje powinny być utrzymywane.

Spore szanse na kontynuację rynku byka w perspektywie kolejnych miesięcy sygnalizuje wykres tygodniowy. Ostatnia przecena wygląda na nim jak flaga i, co najważniejsze dla byków, miniony tydzień przyniósł naruszenie jej górnej granicy. Korzystnie zachowują się także wskaźniki techniczne. Tygodniowy MACD-histogram dotarł niedawno do poziomów nie obserwowanych od prawie pięciu lat. Dwa tygodnie temu niekorzystna tendencja została jednak zatrzymana i dwa ostatnie słupki mają coraz wyższe wartości. Można to uznać za wiarygodny sygnał powrotu do trendu wzrostowego. Na przeszkodzie w realizacji takiego scenariusza nie stoi tygodniowy RSI. Dwumiesięczna korekta sprawiła, że jego wartość wróciła do poziomu równowagi i tym samym do najniższego poziomu od dwóch lat. W tym okresie każda taka zniżka wskaźnika identyfikowała dobre okazje do kupna akcji węgierskich spółek.

Reklama
Reklama

W stronę szczytu

Naruszenie górnego ograniczenia formacji flagi na wykresie tygodniowym, na wykresie dziennym oznacza zakończenie trwającego od początku marca trendu spadkowego. Powrót powyżej krótkoterminowej linii spadków oznaczał także pokonanie oporu tworzonego przez lokalne dołki z połowy marca i końca kwietnia. Tym samym, biorąc pod uwagę poprawę sytuacji na wykresie tygodniowym, zasadne wydaje się krótkoterminowe kupno akcji. Notowania BUX-a powinny się teraz kierować w stronę szczytu z początku marca (18 880 pkt). Po drodze indeks będzie musiał sobie jeszcze poradzić z oporem znajdującym się na wysokości 17 640 pkt. Jeżeli sytuacja będzie się rozwijała po myśli byków i ostatecznie uda się pokonać także opór znajdujący się w okolicy 18 880 pkt, to wygenerowany wtedy średnioterminowy sygnał kupna, potwierdzi optymistyczne sygnały wynikające z omawianej wcześniej formacji flagi. Wtedy w perspektywie kolejnych kilkunastu miesięcy będzie można oczekiwać, że BUX dotrze nawet do 24 tys. pkt.

Bycze nastawienie będzie zasadne do czasu, kiedy wsparcie tworzone przez dołek z 13 maja (15 817 pkt) nie zostanie pokonane.

Poprawa w Pradze

Bardzo podobnie sytuacja kształtuje się na wykresie giełdy w Czechach. Tutaj jednak dwumiesięczna korekta zatrzymała się tuż powyżej przyspieszonej linii trendu wzrostowego (1040 pkt), której początek wypada w marcu 2003 roku. Zwyżka z ostatnich sesji potwierdziła znaczenie tej bariery. Jest więc ona teraz najważniejszym wsparciem, które warunkuje utrzymywanie akcji w portfelach. Jego przekroczenie byłoby sygnałem do pogłębienia przeceny nawet do głównej linii hossy, czyli o około 20%.

Górne ograniczenie analogicznej do widniejącej na wykresie BUX-a flagi znajduje się w okolicy 1130 pkt, a to znaczy, że pokonane zostało już w poprzednim tygodniu. Zniżkę notowań z początku ostatniego tygodnia można natomiast traktować jako ruch powrotny do przełamanego oporu. Poprawę sytuacji sygnalizują także średnioterminowe wskaźniki techniczne.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama