Reklama

Zamieszanie z "produkcją"

Znalazł się chętny na nieruchomości Wólczanki w Wieruszowie. Wkrótce zostanie rozstrzygnięty analogiczny przetarg dotyczący nieruchomości w Opatowie - wynika z naszych informacji. To pierwszy etap sprzedaży zakładów produkcyjnych giełdowej spółki.

Publikacja: 31.05.2005 08:57

W lutym WZA Wólczanki zgodziło się na sprzedaż nieruchomości, które są składnikiem jej dwóch zakładów produkcyjnych, w Wieruszowie i Opatowie.

Najpierw nieruchomości

Akcjonariusze ustalili, że do transakcji musi dojść w trybie przetargu, a zarząd ma obowiązek uzyskać akceptację rady nadzorczej. Uchwały walnego zgromadzenia spowodowały bardzo duże zamieszanie. Wielu potencjalnych nabywców sądziło i sądzi, że do kupienia są zakłady produkcyjne jako całość, a nie tylko ich nieruchomości. Tymczasem majątek zakładów, zarówno ruchomy jak i nieruchomy, jest dzierżawiony przez spółki zależne Wólczanki, które teraz - po ogłoszeniu przetargów - automatycznie stały się zainteresowane ich zakupem działek i budynków. W przypadku Wieruszowa procedura została już zakończona. Przetarg wygrała firma Wólczanka Production 2. W Opatowie sprzedaż nieruchomości wciąż trwa. Uczestnikiem procesu jest Wólczanka Production 1. Rozstrzygnięcie jest spodziewane niebawem.

To pierwszy etap

Z naszych informacji wynika, że Wólczanka traktuje przetargi jako etap sprzedaży zakładów produkcyjnych. W przypadku Wieruszowa sprawa jest już jasna. Przejęcie przez firmę zależną nieruchomości sprawi, że jej udziały nabiorą wartości handlowej. W przyszłości mają być wystawione na sprzedaż. Podobnie może być w przypadku Wólczanki Production 1, jeśli zwycięży w Opatowie. Wtedy dopiero Wólczanka będzie rozmawiać z potencjalnymi inwestorami o innych niż nieruchomości składnikach zakładów produkcyjnych, np. o maszynach. Możliwe jest zarówno ich dalsze wydzierżawianie, jak i sprzedaż. Czy ostatecznie uda się giełdowej firmie pozbyć części działalności produkcyjnej?

Reklama
Reklama

- Zainteresowanie zakładami - inaczej niż samymi nieruchomościami - jest duże. Są dobrze zorganizowane. Z ich sprzedażą nie będzie problemu. Kwestią do ustalenia jest tylko cena. Innych problemów nie widzę - komentuje prezes Wólczanki Rafał Bauer.

Poza zakładami produkcyjnymi spółka chce także pozbyć się siedziby w Łodzi, przy ul. Wólczańskiej. Sprzedaż aktywów ma jej zapewnić pieniądze na redukcję długów, przede wszystkim z tytułu emisji obligacji.

Jak informowaliśmy, Wólczanka podąża drogą innego giełdowego producenta odzieży - krakowskiej Vistuli. Chce w większym stopniu skupić się na zarządzaniu marką i handlu detalicznym, a nie na produkcji. Vistula sprzedała niedawno jeden z trzech swoich zakładów - w Staszowie. Docelowo, podobnie jak Wólczanka, chce mieć tylko jeden zakład.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama