W lutym WZA Wólczanki zgodziło się na sprzedaż nieruchomości, które są składnikiem jej dwóch zakładów produkcyjnych, w Wieruszowie i Opatowie.
Najpierw nieruchomości
Akcjonariusze ustalili, że do transakcji musi dojść w trybie przetargu, a zarząd ma obowiązek uzyskać akceptację rady nadzorczej. Uchwały walnego zgromadzenia spowodowały bardzo duże zamieszanie. Wielu potencjalnych nabywców sądziło i sądzi, że do kupienia są zakłady produkcyjne jako całość, a nie tylko ich nieruchomości. Tymczasem majątek zakładów, zarówno ruchomy jak i nieruchomy, jest dzierżawiony przez spółki zależne Wólczanki, które teraz - po ogłoszeniu przetargów - automatycznie stały się zainteresowane ich zakupem działek i budynków. W przypadku Wieruszowa procedura została już zakończona. Przetarg wygrała firma Wólczanka Production 2. W Opatowie sprzedaż nieruchomości wciąż trwa. Uczestnikiem procesu jest Wólczanka Production 1. Rozstrzygnięcie jest spodziewane niebawem.
To pierwszy etap
Z naszych informacji wynika, że Wólczanka traktuje przetargi jako etap sprzedaży zakładów produkcyjnych. W przypadku Wieruszowa sprawa jest już jasna. Przejęcie przez firmę zależną nieruchomości sprawi, że jej udziały nabiorą wartości handlowej. W przyszłości mają być wystawione na sprzedaż. Podobnie może być w przypadku Wólczanki Production 1, jeśli zwycięży w Opatowie. Wtedy dopiero Wólczanka będzie rozmawiać z potencjalnymi inwestorami o innych niż nieruchomości składnikach zakładów produkcyjnych, np. o maszynach. Możliwe jest zarówno ich dalsze wydzierżawianie, jak i sprzedaż. Czy ostatecznie uda się giełdowej firmie pozbyć części działalności produkcyjnej?