Krótszy majowy tydzień okazał się łaskawy dla posiadaczy akcji. W układzie tygodniowym wykres kontynuował ruch powrotny do pokonanej miesiąc temu linii 2-letniego trendu, będącej jednocześnie podstawą klina. Jej obecny poziom zbliżony jest do 1950 pkt. Jaki będzie bieżący tydzień? Bliskość wspomnianego oporu oraz 38-proc. zniesienie wiosennej bessy na 1935 pkt sprawiają, że ruch na północ może wyhamować. To nie jedyne zagrożenie dla rodzącego się odbicia. Grający na zwyżkę i oczekujący kilkutygodniowej aprecjacji muszą jeszcze uwzględnić ryzyko związane z liczącym sobie 7 miesięcy i ukształtowanym w 70% RGR-em, z szyją na poziomie 1800 pkt. Niewykluczone że w tej chwili indeks buduje prawe ramię formacji.

W krótszym terminie bohaterem najbliższych dni stać się może inny RGR, o zdecydowanie pozytywnym odcieniu. Formacja ta w piątek przyczyniła się do zmiany średnioterminowego trendu, o czym zdecydowało przełamanie linii szyi oraz 2,5-miesięcznej spadkowej tendencji. Okoliczności, w jakich doszło do tych rozstrzygnięć, tj. nieobecność sporego grona graczy odpoczywających na długim weekendzie, sprawiły, że przed sesją poniedziałkową zasadne stały się obawy, iż ich powrót wywołać może gwałtowny ruch powrotny do linii szyi formacji (1896 pkt). Do niczego takiego nie doszło, popyt zdał ten egzamin, choć wielkość obrotów towarzyszących zwyżce nadal nie poraża. Sukces, jakim jest utrzymywanie się WIG20 ponad linią szyi, nie powinien przysłaniać krótkoterminowego zagrożenia wynikającego z charakteru formacji i typowego dla niej ruchu powrotnego.

W nieco bardziej odległym horyzoncie jawi się jednak perspektywa wzrostu w okolice 2000 pkt, która przyciągnąć może nowe kapitały. Poziom ten pojawia się tu nieprzypadkowo i wynika z dwóch przesłanek. Po pierwsze w rejonie "2K" znajduje się 62-proc. zniesienie wiosennej fali spadkowej, po drugie zaś owa fala deprecjacyjna przyjęła formę kanału o 100-pkt wysokości. Zasięg wzrostu z tegoż kanału plasuje się nie gdzie indziej, jak na poziomie 2000 pkt.