W windykacji dobre praktyki mają polegać na nienaruszaniu dobrego imienia dłużnika, poszanowaniu dla jego prywatności oraz niestosowaniu np. gróźb czy presji na członków rodziny.
- Uchwalenie dobrych praktyk ma być sygnałem, że branża chce działać nie tylko zgodnie z prawem, ale i z rzetelnością kupiecką - powiedział A. Roter. Według niego, nad przestrzeganiem kodeksu dobrych praktyk będzie czuwać rada etyki KPF. Firmy, które nie będą się stosować do zasad kodeksu, mogą być w skrajnym przypadku wykluczone z organizacji. Taka informacja powinna się liczyć dla instytucji, które chciałyby zlecić windykację należności wobec swoich klientów. Niestosowanie się do standardów KPF mogłoby w efekcie skutkować nawet wypadnięciem z branży.
- Zakładamy, że każde z przedsiębiorstw raz w roku będzie musiało przeprowadzić audyt wewnętrzny, dotyczący stosowania zasad dobrych praktyk. Wyniki takiego audytu będą analizowane przez radę etyki - powiedział A. Roter.
- Firmy windykacyjne stają się swego rodzaju konkurencją dla komorników. Oni zdają sobie z tego sprawę i starają się konkurencję eliminować. Efektem są problemy firm windykacyjnych związane z ochroną danych osobowych dłużników - powiedział Jerzy Markuszewski, sekretarz generalny Związku Przedsiębiorców "Lewiatan". W ciągu najbliższych dwóch tygodni Naczelny Sąd Administracyjny rozstrzygnie, czy w związku z cesją wierzytelności wobec konsumenta firmy windykacyjne mogą przetwarzać dane osobowe swoich dłużników.
Według KPF, dla poprawienia sytuacji wierzycieli w obrocie gospodarczym jest konieczne wprowadzenie zmian w przepisach. Oprócz zwiększenia liczby komorników organizacja postuluje zmiany w funkcjonowaniu administracji sądowej czy wpisywanie dłużników, wobec których stwierdzono bezskuteczność egzekucji, do Krajowego Rejestru Sądowego. W Polsce przeciętny czas oczekiwania na rozstrzygnięcie w sądzie sprawy dotyczącej wierzytelności trwa 1000 dni, ponad trzy razy dłużej niż średnia dla Unii Europejskiej.