Na otwarciu sesji niewiele zapowiadało mającą się wydarzyć hossę, tym bardziej że dzień rozpoczął się od osłabienia bundów. Jednak odwrócenie tendencji na rynkach bazowych i spadki rentowności bundów poniżej poziomów z otwarcia zapoczątkowały wielkie kupowanie polskich papierów. Popyt inwestorów krajowych na obligacje ze środka i długiego końca przyczynił się do umocnienia papierów z całej krzywej. Po znacznie niższych od konsensusu danych o PKB popyt się zwiększył. Pod koniec sesji rentowność OK0807 wynosiła 5,07%, PS0310 5,15%, a DS1015 5,11%.

Wczoraj forward 5x5 (implikowany z krzywej poziom 5-letniej stopy procentowej za pięć lat) dojechał do historycznego minimum na poziomie 4,93%. Poziom forwardu jest istotnym wskaźnikiem konwergencji nominalnych stóp procentowych, chociaż, biorąc pod uwagę spadkowy trend rentowności bundów, należy również obserwować spread forwardu w złotym do euro. Spread jest już tylko 5 pb. od wsparcia 80 pb. Powstaje pytanie, czy pociąg zatrzyma się na tej stacji, czy pojedzie dalej. Wyniki dzisiejszej aukcji dwulatek pokażą, jak duże jest zainteresowanie papierami przy bieżących poziomach rentowności, co może rozstrzygnąć powyższą wątpliwość.