- O zrównaniu stawek na olej opałowy i napędowy myślałem od samego początku, zaraz gdy tylko objąłem swój urząd - zdradził wczoraj minister finansów Mirosław Gronicki. W ten sposób - jak wyjaśniał - naprawia błędy regulacyjne swych poprzedników. Obecny stan, w którym obowiązują dwie istotnie różniące się od siebie stawki akcyzy na oleje opałowy i napędowy, jest - w opinii Gronickiego - "stanem patologicznym" i "zjawiskiem korupcjogennym".
Zmiana oznacza drastyczną podwyżkę stawki akcyzy na olej opałowy. Dziś kupując tysiąc litrów tego paliwa płacimy 233 zł akcyzy. Za dwa tygodnie zapłacimy aż 1028 zł. Tyle samo wynosić będzie również stawka akcyzy na olej napędowy (obecnie to paliwo obciążone jest akcyzą wynoszącą 1099 zł za tysiąc litrów).
MF obniża też próg kwalifikowania oleju opałowego do kategorii lekkich. W ten sposób część dotychczasowych olejów ciężkich znajdzie się w grupie lekkich, czyli obciążonych wyższą akcyzą. Rozporządzenie wprowadza również akcyzę na gaz w butlach, który dotychczas był zwolniony z tego podatku.
- Nie da się ukryć, że zrównanie akcyzy było uwzględnione już przy tworzeniu budżetu na 2005 rok - powiedział M. Gronicki. Ministerialne rozwiązanie ma dać do budżetu jeszcze w tym roku 1,4 mld zł. Minister szacuje, że wejście w życie rozporządzeń może spowodować wzrost inflacji o mniej więcej 0,2% w skali roku. Według niego inflacja liczona rok do roku wyniesie w tym roku mniej niż 1,5%, a średnioroczna - poniżej 2%.
Minister finansów zapowiedział, że jego resort przygotowuje system osłon. - Kwestia osłon jest dla nas bardzo ważna, bo rząd jest popierany przez lewicową koalicję - powiedział M. Gronicki. Nie zdradził jednak żadnych szczegółów. Powiedział tylko, że będą gotowe przed sezonem grzewczym i że jest człowiekiem, który dotrzymuje słowa, więc trzeba mu wierzyć.