Złoto zdrożało wczoraj w Londynie i Nowym Jorku po raz pierwszy od czterech sesji. Przyczyną był spadek kursu dolara wobec euro, co zwiększyło popyt na kruszec traktowany jaki inwestycja alternatywna wobec amerykańskich akcji i obligacji.

Dolar spadł z ośmiomiesięcznego maksimum w stosunku do euro - operując językiem analizy technicznej, powodem było ekstremalne wyprzedanie rynku. 14-dniowy wskaźnik RSI wyniósł 22,58, najmniej od pięciu lat. Poziom tego wskaźnika poniżej 30 może zapowiadać zmianę kierunku.

Dolar spadł też dlatego, że różnica w rentowności między 10-letnimi obligacjami skarbowymi USA, a niemieckimi papierami dłużnymi o podobnym terminie zapadalności zmniejszyła się do rozmiarów najmniejszych od prawie trzech miesięcy.

Na rynku przeważały jednak opinie, że osłabnięcie dolara jest przejściowe, bo przyczyną wzrostu jego kursu o prawie 10% w tym roku było spowolnienie europejskiej gospodarki. EBC obniżył wczoraj po raz trzeci w ciągu pół roku prognozę wzrostu dla strefy euro na ten rok.

W Londynie cena kruszcu z natychmiastową dostawą wzrosła wczoraj po południu o 1,71 USD, do 417,11 USD za uncję. Była więc o 0,4% wyższa niż na środowym zamknięciu. Na nowojorskim rynku Comex kontrakty terminowe na sierpień zdrożały jeszcze bardziej, bo o 5,70 USD (1,4%), do 423,40 USD. Przed tygodniem za uncję złota w Londynie płacono 426,38 USD, a w Nowym Jorku 426,20 USD.