Reklama

Sejm przyjął ustawę o złotym wecie

Warszawa, 03.06.2005 (ISB) - Sejm przyjął w trzecim czytaniu, czyli w ostatecznym głosowaniu, w piątek ustawę o szczególnych uprawnieniach Skarbu Państwa, czyli o tzw. złotym wecie. Za ustawą głosowało 292 posłów, 91 było przeciw, a jedna osoba wstrzymała się od głosu. Ustawa ta przewiduje, że Skarb Państwa będzie miał głos decydujący w kluczowych sprawach nawet wtedy, gdy pozostawi sobie tylko jedną akcję w danej spółce. Lista spółek objętych ustawą obejmuje 14 podmiotów.

Publikacja: 03.06.2005 10:31

Zgodnie z ustawą mianowany przez Skarb Państwa obserwator będzie miał prawo interweniować w sprawach takich, jak: zamknięcie działalności spółki, przeniesienie siedziby, ograniczenie produkcji, zastaw lub sprzedaż znaczącego majątku spółki.

Wcześniej w piątek minister skarbu Jacek Socha powiedział w wywiadzie dla radia PiN, że ustawa o złotym wecie dotyczy jedynie kluczowych kwestii w działalności firm i zmieni kształt funkcjonowania tylko nielicznych spółek giełdowych, przede wszystkim PKN Orlen SA i Telekomunikacji Polskiej SA (TP SA).

"Część spółek z tej ?14? w ogóle nie jest przeznaczona do prywatyzacji. Tak na dobrą sprawę można mówić o Lotosie - choć tu wiadomo wszystko było przed sprzedażą, na dobrą sprawę można mówić o Orlenie, o TP SA, że to zmieniło kształt funkcjonowania tych spółek" - powiedział Socha.

Spółki z opublikowanej w grudniu ub. roku listy, których prywatyzacji nie przewiduje się, to: Przedsiębiorstwo Eksploatacji Rurociągów Naftowych "Przyjaźń" (PERN), PSE - Operator, PGNiG-Przesył i PKP Polskie Linie Kolejowe.

Natomiast do prywatyzacji przeznaczone są następujące spółki z listy: Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG), Grupa Lotos, Naftobazy, Kompania Węglowa, PKN Orlen, Polskie Sieci Elektroenergetyczne SA (PSE), Naftoport, Południowy Koncern Energetyczny (PKE), BOT - Górnictwo i Energetyka oraz TP Emitel, spółka zależna TP SA.

Reklama
Reklama

"Ale prawda jest taka, że ta ustawa i to złote weto może się rzeczywiście nie podobać" - przyznał minister.

Przeciwnicy tej regulacji podnoszą nie tylko ograniczenie praw właścicielskich udziałowców spółek z listy, ale także niezgodność z przepisami unijnymi.

"Ale ludzie, i ci inwestorzy, nie pamiętają, że w wielu spółkach w statutach jest zapisane szereg rzeczy, które są niezgodne z unijnymi zapisami i takich przypadków mamy chyba z 90, w związku z czym tak na dobrą sprawę ta ustawa redukuje z 90 do 14" - uważa Socha. (ISB)

tom/maza

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama