Reklama

Nationwide zmieni właściciela

W poniedziałek dowiemy się, jaka będzie przyszłość TUnŻ Nationwide, piątego operatora na sektorze ubezpieczeń na życie w Polsce. Czy spółka będzie nadal działać samodzielnie? Nie. Trafi w ręce dużej europejskiej firmy, która od dość dawna interesuje się naszym rynkiem.

Publikacja: 06.06.2005 09:26

Amerykański Nationwide Global Holding wystawił swoją polską spółkę - Towarzystwo Ubezpieczeń na Życie - na sprzedaż kilka miesięcy temu. Zainteresowanie było spore, bo w ciągu pięciu lat, głównie dzięki polisom inwestycyjnym ze składką jednorazową, firmie udało się zdobyć ponad 5% udziałów w rynku, pod względem przypisu składki brutto.

Twarde warunki

Amerykanie, którzy zainwestowali w rozwój spółki 174 mln zł (na koniec I kwartału br. kapitały własne wynosiły 80,8 mln zł, a więc łączna strata to 93,2 mln zł), postawili jednak dość wyśrubowane warunki. Po pierwsze, oczekiwali wysokiej ceny. Po drugie, chcieli sprzedać całą spółkę (wraz z pracownikami), a nie tylko portfel. Ewentualny nabywca miał również wykazać się niezbędną wiarygodnością. W negocjacjach, a także zawarciu transakcji pośredniczył bank inwestycyjny Merill Lynch. Z naszych informacji wynika, że wstępne oferty złożyły zarówno firmy, które są już obecne w Polsce (w tym posiadające tu filie), a także nie prowadzące u nas działalności operacyjnej.

Zbyt wysoka cena?

Barierą nie do przejścia dla wielu okazała się cena. - Na początku procesu wyboru partnera Amerykanie żądali 100 mln euro, dla nas zdecydowanie zbyt dużo - powiedział nam jeden z prezesów, którego firma interesowała się zakupem Nationwide. - O tym, że przestrzelili się z ceną, świadczy, że potem obniżyli ją do ok. 70 mln euro - dodał. Między innymi z tego powodu wycofał się TUnŻ Royl Polska (zakup mieli sfinansować nowi udziałowcy - fundusze private equity), a także Generali. Z negocjacji odpadł także TUnŻ Gerling Polska, po I kwartale br. szósty operator na polskim rynku - interesował się portfelem, nie spółką. Jako ostatnia z "polskich podmiotów" wycofała się Compensa. Wtedy cena spadła już ponoć do nieco ponad 50 mln euro. Wiener Staedtische, współudziałowiec Compensy, choć bardzo zależało mu na przejęciu Nationwide, nie chciał aż tyle zapłacić.

Reklama
Reklama

Europejski desant

W rezultacie Nationwide przejął ktoś inny (według naszych informacji transakcja została już zawarta, a kto został właścicielem, dowiemy się w poniedziałek). Tropy prowadzą do firm ze "starej" Unii Europejskiej. Właściciele "naszych" spółek nie chcieli tyle płacić, bo większość z nich ma już niezbędną infrastrukturę - sieć sprzedaży, back-office, systemy informatyczne. Na taki wydatek mogła za to zdecydować się któraś z zagranicznych, zasobnych firm. Taką inwestycją mogłyby być zainteresowane francuska AXA, holenderski Aegon (notowany na giełdzie Euronext), które od lat interesują się Polską. Francuzi zaprzeczają, a holenderska firma od kilku tygodni odmawia komentarza w tej sprawie. - Nie komentujemy rynkowych plotek dotyczących naszych inwestycji kapitałowych - powtórzył nam w piątek Arie Bos, rzecznik prasowy centrali Aegonu w Hadze. Z Adamem Uszpolewiczem, wiceprezesem Nationwide Global Holding, nie udało się nam skontaktować.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama