Najwięksi producenci aluminium w Azji zapowiadają już, że tegoroczne spadki cen nie pozwolą na wzrost ich zysków, a już na pewno nie w takim stopniu jak w 2004 r. W ub.r. cena aluminium na Londyńskiej Giełdzie Metali wzrosła o 22%, a w tym spadła już o 9%. Drugi co wielkości producent w Indiach, spółka National Aluminium Co., odnotowała w minionym roku finansowym zakończonym 31 marca wzrost zysku netto o 66%. W tym roku będzie starała się jedynie utrzymać go na podobnym poziomie.

Indyjska spółka od początku czerwca obniżyła cenę aluminium o 2500 rupii (57 USD), do 90 750 rupii. Była to już druga redukcja w ciągu dwóch miesięcy, a przyczyną jest narastająca konkurencja ze strony chińskich producentów aluminium. Chiny zużywają najwięcej aluminium na świecie, ale też najwięcej go produkują. Lekkie spowolnienie tamtejszej gospodarki spowodowało już spadek popytu wewnętrznego na niektóre surowce i półprodukty i producenci szukają ratunku w eksporcie. Najbardziej na tę ekspansję narażeni są sąsiedzi, gdzie rynek stopniowo staje się rynkiem kupującego. Zapaścią cenową to jeszcze nie grozi, bo przez kilka ostatnich lat produkcja aluminium była mniejsza od jego zużycia.

Na Londyńskiej Giełdzie Metali za tonę aluminium w kontraktach trzymiesięcznych płacono wczoraj po południu 1788 USD, o 16 USD więcej niż na poniedziałkowym zamknięciu. W miniony wtorek aluminium kosztowało w Londynie 1740 USD za tonę.