W zeszłym miesiącu rynek funduszy zwiększył się o 1,33 mld zł - wynika z obliczeń Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami i firmy Analizy Online. Składają się na to wpłaty od inwestorów szacowane na 800 mln zł (różnica między wartością zakupów i umorzeń jednostek uczestnictwa), które były aż o 24% większe niż kwietniu. Drugi element to zyski z inwestycji.

To głównie z powodu dobrej koniunktury na warszawskiej giełdzie (WIG zyskał 3,6%, a WIG20 3,1%) zwiększyły się portfele polskich akcji. Niewiele gorzej, pod względem dynamiki, poradziły sobie fundusze inwestujące na krajowym rynku obligacji. W tym jednak przypadku główny powód powiększenia majątku to wpłaty od uczestników.

Fundusze dłużne - po kryzysie trwającym od połowy 2003 r. - powoli odzyskują zaufanie inwestorów. Od początku stycznia do końca maja ich udział w łącznych aktywach zwiększył się z 20% do 25%. Zmniejsza się za to udział portfeli polskich akcji.

W maju rozpoczął działalność nowy fundusz zarządzany przez Pioneera. Łącznie, z uwzględnieniem subfunduszy, było ich 161.

Bez zmian numerem jeden na rynku jest Pioneer, który pod koniec zeszłego miesiąca zarządzał 15,54 mld zł. Również bez zmian na drugim miejscu jest ING (4,77 mld zł), na trzecim BZ WBK (3,51 mld zł), a na czwartym PKO/Credit Suisse (3,19 mld zł). Istotne zmiany zaszły natomiast na kolejnych miejscach. Union Investment (1,94 mld zł) za jednym zamachem przeskoczył z siódmej pozycji na piątą. Wystarczył do tego wzrost aktywów o 73,5 mln zł. SEB (1,92 mld zł) spadł natomiast o jedno oczko, z piątej pozycji na szóstą. O jedną pozycję w dół, z szóstej na siódmą, zjechał też DWS (1,89 mld zł). Spore zamieszanie w rankingu wywołało ponadto przyłączenie do nowego TFI KBC aktywów zarządzanych przez Wartę, w konsekwencji połączenia tych towarzystw. Dzięki temu KBC (teraz 1,6 mld zł) awansowało z trzynastej pozycji na dziesiątą, powodując przesunięcie w dół innych TFI z drugiej połowy stawki.