Trend spadkowy, który trwał od 28 lutego do 16 maja najwyraźniej odszedł już w zapomnienie. Po tym jak obronione zostało wsparcie wyznaczane przez minimum z 24 stycznia (1808 pkt) oraz po przełamaniu linii trendu spadkowego i innych oporów, byki zyskały silny argument przemawiający za trwalszą zwyżką. Skorzystały z niego i od połowy maja ciągną WIG20 do góry. Spółki, które w ostatnich dniach grają pierwsze skrzypce (BPH i Pekao) stały się już jednak mocno wykupione. Doszło do tego tuż pod długoterminowymi oporami. Ryzyko zakończenia trendu wzrostowego przynajmniej w krótkim terminie wydaje się spore. Powinno do tego dojść najpóźniej w chwili ogłoszenia przejęcia HVB przez UniCredito (nieoficjalnie mówi się, że może to nastąpić już na początku przyszłego tygodnia). Po tym fakcie rynek mógłby dalej rosnąć pod warunkiem, że pałeczkę przejmą pozostałe duże spółki (KGHM, PKN, PKO, Telekomunikacja). KGHM jest już jednak też dość mocno wykupiony. Sądnym dniem dla tej spółki powinien być 15 czerwca. Wtedy akcjonariusze podejmą decyzję o wysokości dywidendy za 2004 rok. W ostatnich dniach właśnie perspektywa podwyższenia tej kwoty z planowanych wcześniej 50 groszy na akcję była paliwem dla zwyżki. Jeżeli chodzi o Telekomunikację, to nie widać dużego popytu na jej walory. Zwyżka jest powolna, towarzyszą jej obroty poniżej średniej. Cena akcji dotarła już do oporu tworzonego przez dołek z 21 marca. Do czasu kiedy bariera ta pozostanie niepokonana, to na wykresie będzie widoczna typowa dla rynku niedźwiedzia sekwencja coraz niżej położonych dołków i szczytów.
Na wykresie samego indeksu pozostało jeszcze około 40 pkt na dalszą zwyżkę. Szanse na dotarcie do 2020 pkt sygnalizuje odwrócona formacja głowy z ramionami, która powstała na przełomie kwietnia i maja. Jednak ze zbliżaniem się do tego poziomu, do kupna akcji warto będzie podchodzić z coraz większą rezerwą. Opór tworzy tu szczyt z 6 kwietnia. Dopiero przełamanie tej bariery wygeneruje kolejny sygnał kupna, który powinien zaprowadzić notowania do szczytu z lutego (2120 pkt).