Poznański fundusz kontroluje teraz 1,21 mln akcji Emaksu, stanowiących 35,9% kapitału, ale dających (ze względu na uprzywilejowanie części papierów) aż 65,3% głosów na walnym zgromadzeniu.

Transakcje nie były zaskoczeniem dla rynku, bo BB Investment miesiąc temu sygnalizował, że dopuszcza możliwość upłynnienia kolejnego niewielkiego pakietu. Na początku maja pozbył się 114 tys. akcji Emaksu (3,3% kapitału). Sprzedawał papiery w umówionych transakcjach na sesjach giełdowych. Zainkasował ok. 11 mln zł. Walory trafiły w większości w ręce zagranicznych instytucji finansowych. Tym razem, jak wynika z naszych informacji, proporcje były bardziej wyrównane.

BB Investment nieprzypadkowo decyduje się wpuszczać do Emaksu inwestorów spoza Polski. Nie wyklucza bowiem, że już w II połowie 2006 r. zdecyduje się sprzedać cały posiadany pakiet, dający pełną kontrolę nad poznańskim integratorem, inwestorowi branżowemu. Przedstawiciele funduszu deklarują, że nie są zainteresowani dołączeniem Emaksu do którejś z grup, wokół których odbywa się konsolidacja branży IT w Polsce, czyli Prokomu lub ComputerLandu. Zdecydowali, że dla Emaksu lepsza byłaby trzecia droga - inwestor branżowy z zagranicy.

Z niepotwierdzonych źródeł wynika, że BB Investment rozpoczął już wstępne negocjacje z kilkoma firmami, które są zainteresowane Emaksem. Fundusz daje sobie cały rok na doprowadzenie rozmów do finału. Jeśli zapowiedzi się sprawdzą, to w III lub IV kwartale przyszłego roku można spodziewać się transakcji, której wartość mogłaby sięgnąć 150-200 mln zł.