Reklama

Interesuje nas zysk, nie obroty

Z Dariuszem Brzeskim, prezesem Ster-Projektu i ABG, rozmawia Dariusz Wolak

Publikacja: 13.06.2005 09:34

Na jakim etapie jest fuzja ABG i Ster-Projektu?

Prace idą bardzo sprawnie. Wyprzedzamy wcześniej przygotowany harmonogram. W połowie ubiegłego tygodnia minął termin, kiedy KPWiG mogła zgłaszać zastrzeżenia do pomysłu połączenia spółek. Takie uwagi nie wpłynęły. Ten etap mamy zatem zamknięty. 23 lub 24 czerwca powinniśmy złożyć wniosek do sądu rejestrowego. Potem będziemy tylko musieli poczekać na wpis. Liczę, że w połowie lipca fuzja powinna zostać zarejestrowana.

A jak wygląda proces łączenia spółek na poziomie operacyjnym?

Z tym tematem poradziliśmy sobie jeszcze szybciej. Już od kilku miesięcy pracujemy razem, mamy wspólny zarząd, jedną strukturę organizacyjną.

Gdzie będzie miała siedzibę nowa spółka?

Reklama
Reklama

Teraz pracujemy w trzech lokalizacjach. Jednak w przyszłości jedną z nich, czyli dawną siedzibę ABG, sprzedamy. Docelowo, za 2-3 lata powinniśmy skupić wszystko pod jednym dachem w nowym miejscu. Nie wykluczam, że będzie to obiekt w Miasteczku Wilanów.

Fuzja pozwala na likwidację dublujących się stanowisk i ograniczenie kosztów osobowych. Ile osób musiało pożegnać się z firmą?

To nie są duże redukcje i dotknęły jedynie administrację i serwis. Dużo większe cięcia w Ster- -Projekcie przeprowadzono w ciągu całego ub.r., kiedy ze spółki odeszło ponad 60 osób.

Pracownicy produkcyjni, jeśli pokażą, że są przydatni, nie będą redukowani. Cały czas rozwijamy część firmy zajmującą się produkcją oprogramowania. Dlatego będziemy dla zbędnych osób szukać nowych stanowisk w strukturze.

Został Pan prezesem Ster-Projektu, przychodząc z ABG. Jak wygląda obsada na niższych szczeblach kierowniczych?

W większości są to ludzie z ABG. Przyczyna jest prosta. Znam ich i wiem, na co ich stać. Razem budowaliśmy firmę i razem odnieśliśmy sukces.

Reklama
Reklama

Ile osób będzie zatrudniał ABG Ster-Projekt?

Myślę, że cała załoga będzie liczyła około 400 osób. W całej grupie kapitałowej będzie ich ponad 600.

Czy restrukturyzacja obejmie też grupę kapitałową? Czy jej skład, znacznie już odchudzony, można uznać za docelowy?

Wyznajemy zasadę, że w grupie jest miejsce tylko dla tych firm, które będą w stanie samodzielnie funkcjonować bez pomocy spółki matki. Jeżeli to się nie uda, to będziemy je wchłaniać lub szukać dla nich inwestora.

Kilka miesięcy temu zapowiadał Pan, że tegoroczne przychody Ster-Projektu mogą sięgnąć 300 mln zł, a zysk netto zamknąć się kwotą 20 mln zł. Czy od tego czasu coś zmieniło się w tych planach?

Zmieniło się o tyle, że prognoza 20 mln zł zysku teraz jest dla nas absolutnym minimum, które powinniśmy wypracować. Zakładam, że zysk będzie większy i wszystko na to wskazuje.

Reklama
Reklama

Obroty są kwestią drugorzędną. W kolejnych latach będziemy robić wszystko, by planowany zysk osiągać przy jak najmniejszych przychodach. Efekty tych starań nie będą jeszcze widoczne w tym roku, kiedy nasza sprzedaż ma wynieść ok. 300 mln zł. Jednak już od 2006 r. zysk będzie rósł bez powiększania obrotów.

Rozumiem zatem, że ABG Ster--Projekt całkowicie wycofuje się z handlu sprzętem, co generowało znaczną część przychodów Ster-Projektu?

ABG Ster-Projekt będą ciągnęły do przodu duże systemy informatyczne, za którymi będzie szła cała infrastruktura techniczna i usługi integracyjne. Będę wygaszał wszystkie rzeczy, które generują obrót, a nie generują zysków. Będziemy promować z obu firm to, co jest najlepsze i najwartościowsze. Przede wszystkim zdolność tworzenia złożonych rozwiązań informatycznych. Cenne są doświadczenia, które ma Ster-Projekt w zakresie kontraktów wojskowych, w tym z NATO. Podobnie umiejętności budowania centrów przetwarzania danych czy instalacji sieciowych.

Rentowność netto ABG oscylowała wokół 20%. Ster-Projektu była dużo niższa. Jak ten wskaźnik będzie wyglądał w nowej spółce?

W kilkuletnim horyzoncie rentowność nie powinna spadać poniżej 10%. W porównaniu ze starym ABG będziemy teraz oferować znacznie szerszą paletę usług i bardziej komplDlatego musimy pogodzić się ze spadkiem rentowności całej spółki.

Reklama
Reklama

Czy ten wskaźnik rentowności uda się osiągnąć już w tym roku?

Raczej nie. Będę bardzo zadowolony, jeśli przy 250 mln zł obrotów zarobimy 25 mln zł. Powtórzę jeszcze raz. Obroty mnie nie interesują. Interesuje mnie zysk.

ABG był firmą, której przychody z kwartału na kwartał były bardzo stabilne. Ster-Projekt wypracowywał większość zysku dopiero pod koniec roku. Jak będzie to wyglądało w nowej firmie?

Będziemy starali się zminimalizować czynnik sezonowości. Pierwsze efekty będą już widoczne w tym roku.

Siła ABG opierała się na dużych, wieloletnich umowach. Ster-Projekt takich nie miał. Który model wygra?

Reklama
Reklama

Ten lepszy, czyli z ABG. W tym kierunku zmierzają nasze prace, żeby zapewnić stabilne funkcjonowanie firmie na kilka lat do przodu. Pracujemy nad kilkoma tematami. Wolałbym jednak nie mówić o szczegółach. Wiadomo, jakie duże systemy IT będą budowane w Polsce w najbliższych latach. Szczególnym naszym zainteresowaniem będzie obdarzany rynek zamówień publicznych, na którym mamy największe doświadczenie.

Czy jakieś duże zlecenie tego typu uda się zdobyć jeszcze w tym roku?

Nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie. Nasze cele na ten rok to przede wszystkim wykonanie planu finansowego, o którym już mówiliśmy i zwiększenie udziału software'u, czyli produkcji i sprzedaży oprogramowania, w przychodach.

ABG miał aspiracje wyjść z ofertą za granicę. Czy duże umowy, o które chce ubiegać się ABG Ster-Projekt, dotyczą tylko Polski?

Prowadzimy intensywne prace w Rumunii i Bułgarii. Wybraliśmy te państwa, bo w niedługim czasie przystąpią do Unii Europejskiej. W Rumunii jest w tej chwili przygotowywany przetarg na odpowiednik naszego IACS-u. Za chwilę ruszą przetargi na wykorzystanie funduszy strukturalnych. Prowadzimy rozmowy z potencjalnymi partnerami, z którymi będziemy składać wspólne oferty.

Reklama
Reklama

To są międzynarodowe koncerny czy też lokalne podmioty? Konsorcjum z lokalnym graczem zapewniałaby ABG Ster-Projektowi dominującą rolę w takiej koalicji.

W Polsce byliśmy zwykle podwykonawcą przy kontraktach unijnych. Teraz chcemy odwrócić role. Mamy jeszcze około miesiąca na dokonanie wyboru, z kim chcemy się związać.

Kiedy można oczekiwać rozpisania przetargów, o których rozmawiamy?

Nie ma jeszcze dokładnych harmonogramów, ale są to najbliższe miesiące.

Czyli raczej nie ma szans, żeby w tym roku ABG Ster-Projekt mógł podpisać jakiś kontrakt na rynkach bałkańskich?

Nie znam odpowiedzi na to pytanie. Nie wiemy dokładnie, jak czasochłonna może być cała procedura, rozpatrywanie protestów itp. Możemy jedynie bazować na doświadczeniach przy wdrożeniu pilota na system identyfikacji i rejestracji zwierząt hodowlanych, który zrealizowaliśmy wspólnie z rumuńską firmą. Wtedy cały przetarg przebiegł wyjątkowo sprawnie. Jeżeli kolejne przetargi, do których się przymierzamy, wyglądałyby podobnie, to są szanse, że jeszcze w tym roku moglibyśmy rozpocząć prace przy wdrożeniach.

Jakie mogą być wartości takich kontraktów? Czy można je porównywać z kosztami powstania podobnych systemów w Polsce?

Trudno to ocenić dopóki nie poznamy dokładnych parametrów rozwiązań, które mają powstać. Mogą się różnić skalą od tego, co budowaliśmy u nas choćby dlatego, że Rumunia jest trochę mniejsza od Polski.

ABG Ster-Projekt szuka partnerów do współpracy operacyjnej czy też planuje jakieś związki kapitałowe?

Nie trzeba kupować piekarni, żeby dostać chleb. Żeby współpracować z partnerem, nie trzeba od razu przejmować nad nim kontroli.

Rozumiem, że ten mechanizm spółka chce także stosować w Polsce?

Nie mogę jednoznacznie zadeklarować, że spółka nie będzie przejmowała innych podmiotów. Jeśli trafi się jakaś okazja, to błędem będzie z niej nie skorzystać. Na tę chwilę nie planujemy żadnych takich ruchów.

Jeśli ABG Ster-Projekt nie planuje rozwijać grupy poprzez przejęcia, co w takim rPieniądze są nam potrzebne, bo naszym celem jest realizacja dużych projektów informatycznych. Ich specyfiką jest, że czasami przez długie tygodnie są finansowane przez wykonawcę, który musi dysponować odpowiednimi środkami, żeby podołać takim obciążeniom.

Ale czy do tego potrzebne są aż tak duże kwoty? Państwo macie zakumulowane ok. 50 mln zł w gotówce lub płynnych aktywach.

Nie jest wadą firmy, że ma zasoby pieniężne. Uważam, że jeśli firma nie ma chwilowo pomysłu, jak efektywnie zagospodarować pieniądze, powinna lokować je w aktywa finansowe. W ten sposób będzie na nich mogła zarabiać do czasu, kiedy okaże się, że są potrzebne w spółce. W tej chwili nie planujemy żadnych nowych inwestycji realizowanych ze zgromadzonych środków.

A może w takim razie warto rozważyć pomysł, żeby podzielić się tymi pieniędzmi z akcjonariuszami?

Stoję na stanowisku, że z udziałowcami należy dzielić się zyskami. Jako prezes zarządu będę proponował, żeby w przyszłości ABG Ster-Projekt wypłacał dywidendę. Myślę, że pierwszą będziemy mogli wypłacić w połowie 2006 r. z zysków za bieżący rok. Kwota zebrana do tej pory powinna jednak zostać w spółce.

Z drugiej strony uważam, że głównym zyskiem dla akcjonariuszy powinien być wzrost wartości firmy, który będzie miał przełożenie na wzrost kursu giełdowego.

Alternatywą dla dywidendy może być buy-back, szczególnie opłacalny, gdy notowania są w dołku, tak jak to jest w przypadku Ster-Projektu.

Nie mamy takich planów.

Dziękuję za rozmowę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama