Upłynął już termin składania ofert na zakup 47% akcji Jelfy. Walory sprzedają wspólnie Skarb Państwa, PZU i Agencja Rozwoju Przemysłu. Odmawiają jakichkolwiek komentarzy. Wiadomo, że notowanym na GPW producentem leków z Jeleniej Góry interesowały się firmy z Indii, Wielkiej Brytanii, Włoch, a także spółki z Łotwy i Litwy. Kto na pewno? Oficjalnie chęć kupna akcji potwierdził łotewski Grindeks, który jako pierwszy odpowiedział na apel związków zawodowych, domagających się rozmów na temat m.in. pakietu socjalnego.

- Nie wiemy, kto jeszcze jest zainteresowany kupnem Jelfy. Spośród firm, do których przesłaliśmy nasz apel, odpowiedziały tylko trzy - mówi Antoni Grochowski z NSZZ Pracowników Jelfy. Związkowcy są jednak oburzeni tym, że o planach inwestorów dowiadują się od nich, a nie od MSP.

Oprócz Grindeksu ze związkami chcą rozmawiać również przedstawiciele litewskiej firmy Sanitas i funduszu Enterprise Investors. O Jelfę będzie się prawdopodobnie starać również inny fundusz - brytyjski Advent. Związkowcy wzorem zarządu Jelfy od lat domagają się partnera branżowego. Nieoficjalnie przyznają, że chętnie w firmie widzieliby Grindeks, który już zapowiedział, że zamierza rozwinąć w Jeleniej Górze produkcję leków.