Piątkowy, rekordowo pesymistyczny odczyt publikowanego przez GPW Wigometru (-45 punktów, 10% ankietowanych oczekiwało wzrostu WIG20 w bieżącym tygodniu, aż 55% - spadku) okazał się znakomitym antywskaźnikiem. WIG20 brnął wczoraj wciąż systematycznie na północ i zakończył sesję powyżej 2000 pkt, po 0,7--proc. wzroście. Obecna fala to już prawie 200 punktów, właściwie bez korekty. Rynek czeka teraz ważny sprawdzian w okolicach oporu na 2020 pkt. To idealne miejsce na rozpoczęcie korekty, jednak powszechność wymieniania tego poziomu jako punktu zwrotnego, pesymizm na rynku (wspomniany Wigometr, ponad 20 punktów bazy na wygasającej w piątek serii kontraktów) oraz systematyczność i siła zwyżki to argumenty za kontynuacją wzrostu i przynajmniej poważną próbą przełamania tego oporu.
Główne pytanie brzmi: jak rynek poradzi sobie, gdy skończy się bankowa gorączka spowodowana planowaną (w niedzielę potwierdzoną) fuzją UniCredito i HVB (WIG Banki wczoraj na rekordowym poziomie, po wzroście o 0,9%, głównie za sprawą PKO BP i BZ WBK, czyli podmiotów, które połączenia powinny się najbardziej obawiać). Wczoraj rynek podtrzymywał Orlen, ale to jeszcze echa piątkowych informacji o wypracowaniu wspólnego stanowiska trzech polskich akcjonariuszy Polkomtela w sprawie sprzedaży swoich pakietów. Inne duże spółki pozostawały raczej w bezruchu - na przykład informacja o 300-400 mln dywidendzie z KGHM została zupełnie zignorowana.
Dopiero zakończenie bankowego zamieszania pokaże prawdziwą siłę rynku, na podstawie której będzie można prognozować, jaki trend zapanuje na GPW w okresie wakacyjnym. Po ustaleniu ramowych warunków fuzji i parytetów wymiany trudno oczekiwać jeszcze jakichś zaskakująco pozytywnych informacji związanych z połączeniem, może prócz potencjalnych raportów z podwyższonymi wycenami.
Zwróć uwagę:
Polnord - agresywna akumulacja w przedziale 9-10 zł może być fundamentem dłuższej fali wzrostowej