Wstępując do Unii Europejskiej, polskie władze zobowiązały się, że najpóźniej pod koniec 2008 r. opodatkowanie wyrobów tytoniowych osiągnie minimalny poziom obowiązujący we Wspólnocie: 64 euro za 1000 sztuk papierosów najpopularniejszej kategorii cenowej. Do tego jeszcze daleka droga, ponieważ dziś obowiązuje w Polsce akcyza na poziomie 35,62 euro za 1000 sztuk.
Zdaniem producentów papierosów, forsowane tempo podwyżek może się bardzo źle odbić na kondycji całej branży. Wzrost akcyzy w latach 2003 i 2004 spowodował, że coraz więcej polskich palaczy kupuje tańsze wyroby.
- Największym zagrożeniem dla producentów jest przemyt - wyjaśnia Marek Kosycarz z BAT. Dziś ok. 14% papierosów wypalanych w Polsce pochodzi właśnie z przemytu. Według przedstawicieli koncernów, wraz ze wzrostem obciążeń podatkowych może on nadal rosnąć.
- Trudno się bowiem spodziewać, aby dochody konsumentów rosły proporcjonalnie do spodziewanych podwyżek akcyzy - argumentuje Grażyna Sokołowska z Imperial Tobacco.
- Wiemy, że podwyżki akcyzy są nieuchronne, ale uważamy, że konieczne jest przedłużenie okresu przejściowego dla Polski - dodaje M. Kosycarz.