Czwartkowe sesje na najważniejszych giełdach były korzystne dla przedsiębiorstw branży surowcowej. Akcje takich firm, jak BHP Billiton, Rio Tinto i Alcoa zyskały na atrakcyjności dzięki przekonaniu, że rosnący popyt na metale poprawi ich wyniki finansowe. Tymczasem Goldman Sachs zachęcił inwestorów do lokowania kapitałów w walory spółek naftowych ze względu na wysokie ceny ropy. W efekcie wyraźnie wzrosły notowania Exxon Mobil, Royal Dutch Petroleum i Shell Transport & Trading.
W Europie powodzeniem cieszyły się też papiery banków. Przyczyniły się do tego doniesienia o konsolidacji w europejskim sektorze finansowym. Akcje Banco Bilbao Vizcaya Argentaria zdrożały wskutek informacji prasowej, że włoski bank centralny zgodzi się, by kontrolował on działalność Banca Nazionale del Lavoro, nawet nie posiadając większościowego udziału. Chętnie kupowano akcje HVB przejmowanego przez UniCredito Italiano, gdyż pojawiła się pogłoska o kontrofercie BNP Paribas.
Natomiast została zahamowana zwyżka notowań banków inwestycyjnych, gdy okazało się, że Goldman Sachs poniósł w minionym kwartale stratę. Akcje nowojorskiej instytucji mimo to zdrożały.
Na Wall Street uwagę zwracało zainteresowanie walorami producentów lekarstw. Akcje firmy biotechnologicznej Vicuron Pharmaceuticals zyskały dzięki uzgodnieniu jej przejęcia przez giganta branży farmaceutycznej Pfizera. W górę poszły też notowania ImClone Systems, gdyż skuteczny okazał się lek onkologiczny, produkowany wspólnie z niemieckim Merck KGaA. Pozbywano się natomiast akcji General Motors w obawie przed niekorzystnym dla koncernu porozumieniem ze związkami zawodowymi.
Nastroje inwestorów mogły popsuć w pewnym stopniu dane statystyczne, które wykazały większy niż przewidywano wzrost w zeszłym tygodniu liczby nowych bezrobotnych w USA oraz wolniejsze ożywienie, które odnotowano w maju w amerykańskim budownictwie.