Reklama

Mostostal Export: przychody nie będą niższe

Z Michałem Skipietrowem, prezesem Mostostalu Export, rozmawia Krzysztof Woch

Publikacja: 20.06.2005 09:04

Grupa inwestorów Elektromontażu Warszawa oskarża akcjonariusza większościowego i zarazem dłużnika tej firmy o działanie na szkodę ich oraz przedsiębiorstwa. Oskarżenie pada na kierowany przez Pana Mostostal Export. Inwestorzy chcą, aby Elektromontaż odkupił własne akcje należące do Mostostalu. W ten sposób roszczenia zostałyby uregulowane. Jak Pan skomentuje ten pomysł?

To przypomina mi stary, odgrzewany kotlet, ale... z punktu widzenia Mostostalu to fantastyczny pomysł. Proszę sobie wyobrazić, że Mostostal chciałby wykorzystać rosnące notowania Elektromontażu i sprzedawać akcje na giełdzie. Rynek odebrałby to jednoznacznie, a kurs zacząłby gwałtownie spadać. I ci, którzy teraz kupują papiery, mobilizując siły na NWZA oraz windując kurs, straciliby i mieliby zapewne jeszcze większe pretensje do Mostostalu. Natomiast buy back akcji własnych Elektromontażu należących do Mostostalu byłby dla nas najlepszym sposobem wyjścia z inwestycji oraz uregulowania długu.

Czy zatem Mostostal poprze wniosek mniejszościowych akcjonariuszy Elektromontażu?

Ich wniosek, przy stawianych nam zarzutach, świadczy o braku rzetelnego podejścia do sprawy z punktu widzenia interesów Elektromontażu. Spółka jest bowiem w bardzo trudnej sytuacji. Chce zawrzeć układ z wierzycielami. Aby go obsłużyć, zamierza sprzedać majątek. Teraz, kiedy ma obowiązek jednakowo traktować wierzycieli, musiałaby podjąć działania szkodliwe dla obu stron. Skupując akcje własne, Elektromontaż mógłby je tylko umorzyć. Pozbędzie się zatem pieniędzy, za które mógłby spłacać długi. Ta sytuacja byłaby korzystna tylko dla Mostostalu.

Jak w związku z tym będzie głosować Mostostal na wrześniowym NWZA Elektromontażu? Zablokuje proponowane uchwały czy skorzysta z okazji?

Reklama
Reklama

Poczekajmy do września. Być może wówczas inwestorzy, którzy zaproponowali te uchwały, nie będą już mieć akcji Elektromontażu i sprawy nie będzie. Jeśli spojrzymy na kurs spółki, możemy się zastanowić, czy nie ma tu wielkiej manipulacji, która spowodowała jego wywindowanie po to, by atrakcyjnie sprzedać akcje.

Sugeruje Pan, że pomysł buy backu był tylko po to, żeby podnieść notowania Elektromontażu?

Nic nie sugeruję. Nie wiem, jakie działania podejmują teraz ci inwestorzy, czy sprzedadzą akcje. Ja mogę się jedynie odnieść do ich wniosków.

Jednym z nich jest propozycja zmian w radzie nadzorczej Elektromontażu. Teraz Mostostal, jako właściciel 65,5% akcji, decyduje o składzie nadzoru. Czy wpuści do rady reprezentanta opozycji?

Poczekajmy z decyzją do września.

Dobrze. Zapytam o Mostostal. W pierwszym kwartale spółka pokazała bardzo słabe wyniki. Od początku roku pochwaliła się zaledwie jednym większym kontraktem. Co się stało, że wiele z zapowiadanych w ubiegłym roku projektów, szczególnie w Rosji, nie wypaliło?

Reklama
Reklama

Mostostal ma wiele podpisanych kontraktów. Wszystkie projekty realizowane w Rosji są prowadzone w ramach programu KUKE. To oznacza, że nasz kontrakt może wejść w życie, kiedy podpisana jest jeszcze umowa między bankiem rosyjskim (bierze na siebie ryzyko za inwestora rosyjskiego) a bankiem polskim oraz kredyt jest ubezpieczony w KUKE.

Muszę przyznać, że w ubiegłym roku trochę się sparzyłem. Podpisaliśmy umowy, poinformowaliśmy o nich w komunikatach. Tymczasem nie zaczęliśmy ich realizować, bo negocjacje między bankami bardzo długo trwają, na co wpływ miał kryzys w bankowości w II połowie ub.r. na rynku rosyjskim. Musimy czekać i będziemy czekać. Rozpoczęcie inwestycji bez zabezpieczenia finansowania jest rozwiązaniem dużo gorszym.

Skoro na Wschodzie są takie trudności, czy zatem obrana przez Pana ścieżka jest prawidłowa? Czy wciąż Pan uważa, że Rosja powinna być rynkiem napędowym Mostostalu? Może należałoby zmienić docelową strukturę przychodów?

Wspomniane trudności są przejściowe, inwestycje w Rosji rosną w tempie powyżej 10%. To nie jest tak, że tamte projekty definitywnie nie wypaliły. Umowy kredytowe są negocjowane. Teraz mamy podpisane kontrakty opiewające na 48,9 mln dolarów, a listy intencyjne na kolejne 83,3 mln USD. Ponadto rozmawiamy na temat następnych projektów o wartości 148 mln USD. Jeśli chodzi o strukturę przychodów, szukamy innych rynków. Mamy podpisany pierwszy kontrakt w Irlandii, negocjujemy trzy kolejne. Dla nas ważne jest to, że znaleźliśmy się na rynku, na którym nie ma ograniczeń, jeśli chodzi o zatrudnianie pracowników z Polski.

Czy podpisane kontrakty w Rosji, o których Pan wspomniał, będą już realizowane, czy wymagają domknięcia finansowania?

Do zrealizowania w tym roku mamy minimum 22 mln USD. Na sfinalizowanie umów kredytowych czekają kolejne kontrakty o wartości 26 mln USD.

Reklama
Reklama

Biorąc pod uwagę istotny spadek sprzedaży w pierwszych miesiącach roku oraz obecną kontraktację, jakich przychodów ze sprzedaży spodziewa się Mostostal w tym roku?

Spodziewamy się sprzedaży na zbliżonym do ubiegłorocznego poziomie. Nie będzie niższa. Więcej nie mogę powiedzieć, bo nie publikowaliśmy prognoz.

Panie Prezesie, przejdźmy do restrukturyzacji finansowej i organizacyjnej Mostostalu. Dzięki sprzedaży nieruchomości w 2004 r. spółce udało się znacznie ograniczyć zadłużenie. Ile wynosi teraz dług Mostostalu z tytułu kredytów?

W 2004 roku Mostostal spłacił 38 mln zł kredytów. W tym 3,5 mln zł. Pozostał nam jedynie kredyt na 1,1 mln zł. Prowadzimy rozmowy z bankami na temat uruchomienia linii kredytowych. Ułatwi to nam codzienną działalność.

Grupa Mostostalu miała być odchudzona do 3-5 spółek. Tymczasem wciąż tworzy ją kilkanaście podmiotów. Mostostal nie może znaleźć na nich nabywców?

Reklama
Reklama

Zgodnie z ustawą o rachunkowości w naszych sprawozdaniach widnieją jeszcze spółki, które już nie prowadzą działalności - upadły lub zostały zlikwidowane. Teraz Mostostal jest właścicielem siedmiu spółek prowadzących działalność produkcyjną lub usługową, w tym pięciu firm giełdowych (BICK, Budopol Wrocław, Elektromontaż Warszawa, Instal Lublin, ZEG - przyp. red.), oraz spółek celowych powołanych do realizacji projektów deweloperskich...

Mostostal zapowiadał wycofanie się z działalności deweloperskiej i skupienie na generalnym wykonawstwie. Czy zamierza jednak realizować jakieś mieszkaniowe inwestycje na własny rachunek?

Mostostal jest właścicielem szeregu działek. Możemy je sprzedać lub wykorzystać pod nowe projekty. Spółka nie jest teraz w takiej sytuacji, że musi upłynnić te aktywa, aby pozyskać gotówkę. Z drugiej strony, mamy dobre doświadczenia z działalności deweloperskiej. Wszystkie projekty, które realizowaliśmy, udało się pomyślnie ukończyć.

Zdecydowaliśmy więc, że będziemy prowadzić działalność deweloperską, ale nie będziemy jej mieszać z naszą działalnością budowlaną.

Co to znaczy "nie będziemy mieszać"?

Reklama
Reklama

Wcześniej nasza deweloperska spółka zlecała nam wykonawstwo projektu. W tym układzie również finansowaliśmy naszą spółkę, wykładając pieniądze i kredytując należności. Byliśmy jednocześnie inwestorem i wykonawcą. W trosce o przejrzystość zdecydowaliśmy, że nie będziemy tych spraw łączyć.

Czyli osiedla Mostostalu będą budować Wasi konkurenci?

Konkurenci na rynku budowlanym, ale nie konkurenci przy danym projekcie. Nie będziemy, z założenia, startować w przetargu na wykonawstwo naszych osiedli.

Kiedy rozpoczniecie nowe deweloperskie projekty?

W tym roku. Planujemy dwa: w Krakowie i Warszawie. Łącznie będzie to sto kilkadziesiąt mieszkań.

Reklama
Reklama

Wróćmy do restrukturyzacji spółki i grupy...

Rozpoczęcie wspomnianych projektów jest najlepszą oznaką, że trudności, z jakimi Mostostal się borykał w ubiegłych latach, mamy już za sobą. Jeśli chodzi o restrukturyzację samego Mostostalu, została zakończona.

Czy to znaczy, że Mostostal jest już zyskowną spółką?

Tak. Natomiast jeśli chodzi o całą grupę, to oceniłbym stopień realizacji restrukturyzacji na 80%.

Co jeszcze trzeba zmienić?

Zgodnie z zapowiedziami, trzeba jeszcze zmienić strukturę grupy. Jeśli chodzi o docelowy jej schemat, rozważamy warianty, według których w najmniejszym układzie mamy trzy spółki zależne, w największym - pięć.

Uszczuplanie grupy odbędzie się poprzez sprzedaż firm czy ich łączenie?

Chcemy to zrobić jak najtaniej. Łączenie wiąże się z koniecznością poniesienia kosztów. W przypadku spółek giełdowych są one niebagatelne.

Mostostal wygrał w ubiegłym roku spór ze Spółką Wodną Kapuściska. Sąd zasądził dla Was 25 mln zł. Ile z tej kwoty udało się już odzyskać?

Nie mam w zwyczaju informować o stanie wzajemnych rozliczeń z kontrahentami. Takich informacji po prostu nie podajemy.

Zapytam w inny sposób: czy Mostostal ma jakiekolwiek problemy ze ściąganiem należności od Kapuścisk?

Nie ma.

W ubiegłym roku Mostostal Export, po kilku chudych latach, wypracował zysk. Inwestorzy pytają, czy mogą liczyć na dywidendę?

Zarząd rekomenduje przeznaczenie całego ubiegłorocznego zysku na pokrycie strat z ubiegłych lat.

Ubiegłoroczny zysk netto to w głównej mierze efekt jednorazowych transakcji, jak wspomniana sprzedaż nieruchomości. Czy w tym roku będzie podobnie, czy spółka wypracuje też zysk z podstawowej działalności?

Budżet na 2005 rok zakłada, że podstawowa działalność będzie rentowna. Jeśli chodzi o wydarzenia jednorazowe, to zgodnie z obowiązującymi przepisami, będziemy sporządzać sprawozdania finansowe według MSR-ów. Nakładają one na nas obowiązek wyceny aktywów wedle wartości godziwej. Poziom cen na rynku nieruchomości będzie miał zatem wpływ na nasze wyniki. Mam nadzieję, że dołek na tym rynku mamy już za sobą i różnic in minus nie będzie.

Dziękuję za rozmowę.

Czego chcą inwestorzy

Elektromontażu Warszawa?

Elektromontaż Warszawa to spółka zależna od Mostostalu Export. We wrześniu odbędzie się jej NWZA. Jego zwołania zażądała grupa akcjonariuszy mniejszościowych. Chcą odwołania ze składu rady nadzorczej wszystkich członków, desygnowanych przez Mostostal Export (kontroluje 65,5% akcji Elektromontażu). Twierdzą ponadto, że większościowy akcjonariusz działał na ich szkodę oraz szkodę spółki. Wnioskują o powołanie biegłego rewidenta, który oszacuje krzywdy. Ponadto żądają podjęcia jeszcze jednej uchwały: chcą, aby Elektromontaż nabył własne akcje od Mostostalu w celu zaspokojenia wzajemnych roszczeń.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama