Reklama

Akcje telekomów mogą zdrożeć

Spółki telekomunikacyjne są jedyną branżą w indeksie Dow Jones Stoxx 600, której akcje w tym roku staniały. Wskaźnik cena/zysk tych papierów jest najniższy od prawie 9 lat i dlatego większość analityków uważa, że ich kursy mogą wzrosnąć.

Publikacja: 21.06.2005 08:18

Indeks spółek telekomunikacyjnych wchodzących w skład Dow Jones Stoxx 600 stracił w tym roku 1,3%. Przyczyną spadku były m.in. słabsze zyski takich firm jak szwedzka TeliaSonera czy Portugal Telecom. Cały indeks Stoxx 600 wzrósł od początku roku o 9,9%. Średni wskaźnik C/Z dla europejskich telekomów od marca wynosi 15, co jest najniższym poziomem od października 1996 r. Znalazło to wyraz w comiesięcznej ankiecie banku inwestycyjnego Merrill Lynch, przeprowadzonej wśród zarządzających pieniędzmi na całym świecie. O 12% więcej jej uczestników uznało kursy telekomów za niedowartościowane niż za zbyt drogie. Był to wynik najwyższy od 7 miesięcy.

Indeks spółek telekomunikacyjnych ma najgorsze wyniki zarówno w II kwartale - spadek o 0,4% - jak i w ciągu roku. Jedynie wskaźnik firm handlowych też wykazuje spadek w bieżącym kwartale. Jego straty w Europie odzwierciedlają globalną tendencję. Indeks usług telekomunikacyjnych Standard & Poor?s 500 spadł od początku roku o 5,8%, co jest najgorszym wynikiem spośród 10 branżowych wskaźników S&P 500. Wskaźnik telekomunikacyjny indeksu Morgan Stanley Capital International Asia Pacific stracił w tym roku 3,3%.

Wysokie dywidendy

Do kupowania spółek telekomunikacyjnych mogą zachęcić inwestorów nie tylko ich niskie kursy, ale także stosunkowo wysokie dywidendy. Stopa dywidendy dla tej branży wynosi w Europie 3,44% i pod tym względem zajmuje ona czwarte miejsce wśród 18 sektorów. W 15 spośród 25 europejskich spółek telekomunikacyjnych stopa dywidendy jest wyższa od rentowności niemieckich obligacji 10-letnich. Najwyższa w szwedzkiej Tele2 AB, gdzie szacowana jest na 6,78%.

Największy na świecie operator telefonii komórkowej Vodafone pod koniec maja poinformował, że zamierza podwoić dywidendę i przeznaczyć 4,5 mld funtów (8,2 mld USD) na skupienie z rynku akcji, które staniały w tym roku o 3,5%. - Te spółki są maszynami do robienia pieniędzy. Poziom ich wpływów gotówkowych i wysokość dywidend to dobre sygnały dla inwestorów. Patrzę na te papiery z coraz większym optymizmem, zważywszy na bardzo niską wycenę tego sektora - powiedziała agencji Bloomberga Mertine Legal, strateg z paryskiej firmy Axa Investment Managers, zarządzającej 436 mld USD na całym świecie.

Reklama
Reklama

Opóźnienia technologiczne

Akcje spółek telekomunikacyjnych staniały przede wszystkim w wyniku zaostrzającej się konkurencji na rynku telefonii komórkowej. Firmy z tej branży coraz większy nacisk kładą na rozwój tego właśnie segmentu, co jest odpowiedzią na wolniejszy wzrost łączności stacjonarnej.

Spółki w latach 1999-2002 wydały ok. 100 mld USD na licencje na tzw. usługi trzeciej generacji, czyli UMTS. Nie czerpią jeszcze zysków z tych inwestycji, bo opóźnia się rozwój technologii pozwalającej na szybsze przekazywanie danych za pośrednictwem telefonii komórkowej. Jedynym sposobem na zredukowanie zadłużenia okazała się wyprzedaż aktywów.

Analitycy Morgan Stanley w ubiegłym tygodniu doradzali inwestorom kupowanie akcji europejskich spółek telekomunikacyjnych mimo ich gorszych wyników finansowych. Uzasadniali tę rekomendację tym, że kursy i dywidendy są na tyle atrakcyjne, by przezwyciężyć ryzyko wynikające z wolniejszego wzrostu przychodów i pogarszającej się rentowności.

Bloomberg

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama