Działalność akwizytorów najwięcej uwagi przyciągała na początku istnienia funduszy emerytalnych. Ich praca zdecydowała o przyszłej potędze lub słabości poszczególnych funduszy emerytalnych. Ale nawet teraz towarzystwa wydają spore pieniądze na pozyskanie nowych klientów. A także - jak się okazuje - również utrzymanie starych.
Kiepska pierwsza
połowa roku
Średnio na pozyskanie jednego klienta towarzystwa emerytalne wydały w ubiegłym roku 235 zł. Ale faktycznie te wartości zmieniały się w zależności od pory roku. Najmniej kosztowało towarzystwa emerytalne pozyskanie członka w I kwartale - średnio ledwo 134 zł za osobę. Dlaczego? Ponieważ wtedy na rynku jest najmniej nowych osób, które zaczynają pracę. Czyli akwizytorzy mają najmniejsze możliwości uzyskania premii albo innych bonusów - za które płaci PTE - za wykonanie czy przekroczenie planów sprzedaży. Sytuacja nieco poprawia się w II połowie roku, ponieważ wtedy odbywa się pierwsze w danym roku losowanie. ZUS, zanim losowo przydzieli daną osobę do jakiegoś funduszu, informuje ją o takiej możliwości. Zwykle większość ubezpieczonych - nawet 60% - decyduje się na samodzielny wybór OFE. Czyli idzie do jednego z akwizytorów i podpisuje z nim umowę. I dzięki temu zarobki sprzedawców w II kwartale rosną - koszt pozyskania jednego klienta średnio wynosi 198 zł.
Gwiazdkowy rajd