Jak podała chicagowska giełda, za zgodą na emisję papierów na rynku publicznym głosowali członkowie posiadający 39,8 mln jej akcji, podczas gdy przeciw opowiedzieli się posiadacze niespełna pół miliona walorów. - To ważne dla CBoT osiągnięcie, które otwiera przed giełdą i jej akcjonariuszami nowe szanse - tak o decyzji powiedział Charles Carey, szef rady nadzorczej chicagowskiej instytucji.

Zaraz po głosowaniu giełda złożyła wniosek o przeprowadzenie oferty publicznej. Akcje chce sprzedawać po 33-36 USD za sztukę. Wartość nowo emitowanych papierów ma sięgnąć 150 mln USD, a łącznie ze znajdującymi się w rękach obecnych udziałowców, giełda będzie warta ok. 1,8-1,9 mld USD. CBoT ma się pojawić w notowaniach na giełdzie NYSE.

CBoT dołączy zatem do swojej większej konkurentki zza miedzy - Chicago Mercantile Exchange, która sprzedawała papiery na rynku publicznym przed trzema laty. Od tamtego czasu ich wartość zwiększyła się siedmiokrotnie (obecnie kapitalizacja CME sięga 8,7 mld USD). Z tego powodu w ostatnich latach mocno drożały tzw. miejsca na CBoT (przez ostatni rok ponaddwukrotnie), które w połowie kwietnia - gdy giełda przekształcała się z instytucji non-profit w spółkę akcyjną - zostały zamienione na akcje.

Giełdy terminowe przeżywają ostatnio niebywały rozkwit, w zeszłym roku na całym świecie handel kontraktami zwiększył się o 31%. Wiele giełd zanotowało nowe rekordy, tak jak CBoT, gdzie średnie dzienne obroty skoczyły do poziomu 2,37 mln kontraktów. Dobra passa utrzymuje się zresztą nadal. Niedawno giełda informowała, że w maju za jej pośrednictwem każdego dnia zmieniało właściciela już 3,1 mln kontraktów. Na CBoT można handlować praktycznie wszystkimi rodzajami kontraktów terminowych - począwszy od instrumentów opartych na amerykańskich papierach skarbowych, po instrumenty oparte na zbożach.

Bloomberg