Oskarżenia przeciwko najbogatszym państwom wysunęła inicjatywa na rzecz kontroli handlu bronią. Została ona utworzona przez pozarządowe organizacje, między innymi Oxfam i Amnesty International. Publikacja najnowszego raportu zbiega się w czasie ze szczytem ministrów G8.

Komentatorzy podkreślają, że tematem rozmów "ósemki" ma być zwiększenie pomocy finansowej dla państw Afryki. Rozpatrzona ma być również propozycja specjalnego traktatu o międzynarodowym handlu bronią. Tymczasem autorzy krytycznego raportu twierdzą, że broń pochodząca z państw należących do G8 trafia do takich krajów jak Sudan, Republika Kongo, Kolumbia i Filipiny. Tym samym podważa się wysiłki zmierzające do zaprowadzenia w tych krajach pokoju i demokracji - twierdzą działacze Kampanii na rzecz Kontroli Handlu Bronią.

Jak mówi przedstawiciel Oxfamu Kimon Grey, celem akcji nie jest doprowadzenie do całkowitego zakazu handlu bronią, a jedynie wprowadzenie pewnych reguł, które miałyby "ucywilizować" ten rynek. - Dzięki temu liczba pół miliona ludzi, którzy co roku giną zastrzeleni z broni palnej, mogłaby zostać zredukowana - dodaje Grey.

W raporcie podaje się między innymi, że między styczniem 2003 roku a czerwcem 2004 roku brytyjscy eksporterzy sprzedali broń do takich krajów, jak Arabia Saudyjska, Kolumbia i Izrael. Polityka tych państw budzi tymczasem zastrzeżenia obrońców praw człowieka. Kanada miała w tym czasie sprzedać lekkie pojazdy opancerzone i helikoptery do Arabii Saudyjskiej, a broń ręczną i samoloty Filipinom.

BBC