- Decyzja jest blisko i może zapaść w ciągu kilku tygodni - powiedziała w piątek w Warszawie unijna komisarz. Dodała, że co do zakończenia sprawy ma "dobre przeczucia".
W maju ub.r. Komisja Europejska zdecydowała, że rozpocznie postępowanie wyjaśniające wobec Huty Częstochowa, które ma wyjaśnić, na jakich warunkach odbyła się restrukturyzacja tej spółki. Chodzi o umorzenie przez polski rząd długu w wysokości 72 mln euro. Jeśli KE uzna, że było ono pomocą publiczną, sprzeczną z unijnym prawem, częstochowska huta będzie musiała sama spłacić dług.
W czasie negocjacji członkowskich UE zaaprobowała pomoc publiczną dla ośmiu polskich hut, przyznaną w latach 1997-2003 w łącznej wysokości 900 mln euro. Nie było wśród nich Huty Częstochowa.
Zdaniem N. Kroes, za wcześnie jest na razie, by mówić o końcowych wynikach postępowania w sprawie pomocy publicznej udzielonej polskim stoczniom. To badanie KE otworzyła na początku czerwca br. Ma ono wyjaśnić, czy zgodne z unijnymi regułami było wsparcie w wysokości 593 mln euro, jakie polski rząd przyznał spółkom z Gdyni, Gdańska i Szczecina.
Aby pomoc była zgodna z przepisami UE, musiałby jej towarzyszyć szczegółowy plan restrukturyzacji spółek. W opinii wiceminister gospodarki Małgorzaty Ostrowskiej co do tego nie może być większych wątpliwości. Innym wymogiem KE jest zmniejszenie mocy produkcyjnych stoczni. Na to, zdaniem wiceminister, Polska nie może się zgodzić.