Od kilku lat Ministerstwo Finansów regularnie podnosi stawki akcyzy na wyroby tytoniowe. Chodzi o to, by stopniowo do końca 2008 roku dojść do takiego poziomu, jaki obowiązuje w Unii Europejskiej. Podwyżki początkowo dotyczyły jednak wyłącznie papierosów. Ponieważ w ślad za tym, w górę, szły ceny detaliczne, część palaczy zaczęła się przerzucać na tytoń do ręcznego robienia papierosów, który nie drożał, bo i stawki akcyzy nie były zmieniane.

W efekcie udział skrętów w całym rynku wyrobów tytoniowych stale się zwiększał. Jak wynika z danych firmy Imperial Tobacco Polska, w 2002 roku wynosił 2%, rok później 3%, a w 2004 sięgnął już 5%. Zdaniem przedstawicieli koncernu, ta tendencja została już zahamowana. Potwierdza to Marek Maj, prezes Zakładów Tytoniowych w Lublinie, do niedawna największego w kraju producenta tytoniu do skrętów: - Do maja 2004 roku rynek tytoniu stale się rozwijał - mówi. - Potem nastąpił radykalny spadek. Ten spadek wynikał oczywiście z podwyżki akcyzy.

Wzrost podatku sprawił, że cena 40-gramowej paczki popularnego tytoniu Huzar wzrosła o 35% - z 4 zł, do 5,4 zł. Z dnia na dzień atrakcyjność skrętów radykalnie spadła, tym bardziej że - mimo podwyżki akcyzy także na papierosy - niektóre koncerny zachowały cenę tańszych marek, na dotychczasowym poziomie.

Część palaczy przeprosiła się więc z papierosami z niższych półek. - W ciągu ostatnich 12 miesięcy sprzedaż tytoniu do palenia była o 1/3 mniejsza niż rok wcześniej - mówi Marek Maj.

Według niego sytuacja na polskim rynku tytoniowym istotnie różni się od tej w państwach starej UE. Tam papierosy ręcznie skręcane stanowią 8-10% ogółu sprzedaży. Wynika to m.in. z polityki podatkowej. Zgodnie z unijną dyrektywą minimalne obciążenie akcyzą na tytoń do skrętów wynosi 32 euro/1kg, a na papierosy dokładnie dwa razy więcej - 64 euro/1 tys. szt. W Polsce te proporcje nie zostały zachowane: Opodatkowanie skrętów stanowi dziś ok. 68% stawek obowiązujących na papierosy. W opinii prezesa ZT w Lublinie jedynym wygranym jest w tej sytuacji szara strefa.