Prywatyzacja polskich przedsiębiorstw elektroenergetycznych jest najistotniejszą z dróg rozwoju konkurencyjnego rynku energii elektrycznej. Dlatego prywatyzacja państwowego w gruncie rzeczy sektora wytwarzania jest niezbędna, bowiem dopiero zróżnicowanie własności w tym sektorze w pełni uruchomi pożądane mechanizmy konkurencji - twierdzi resort skarbu w zaktualizowanym, w czerwcu, programie polityki właścicielskiej sektora elektroenergetycznego.
Preferowana giełda
W projektach prywatyzacyjnych realizowanych przez MSP zakłada się sprzedaż większościowych pakietów akcji przedsiębiorstw energetycznych. Ścieżka wyboru trybu prywatyzacji (oferta publiczna, zaproszenie do rokowań) będzie w każdym przypadku poddana indywidualnej analizie. Zależeć będzie od aktualnych uwarunkowań rynkowych, makroekonomicznych oraz potrzeb samej spółki.
Dla dużych grup i koncernów energetycznych preferowaną ścieżką prywatyzacji będzie oferta publiczna, choć nie wyklucza się również oferowania akcji tych przedsiębiorstw inwestorowi strategicznemu. Proces upublicznienia tych firm może się jednak opóźnić. To konsekwencja przyjętej korekty programu właścicielskiego dla sektora elektroenergetycznego (umożliwiającej konsolidację pionową) oraz jesiennej zmiany rządu. - Oczywiście zmiana rządu może zahibernować pewne projekty prywatyzacyjne, jestem jednak dobrej myśli - twierdzi Krzysztof Żyndul, wiceminister skarbu, odpowiedzialny za sektor energetyczny.
Łączyć i sprzedawać