Dopóki inwestorzy zagraniczni kupują polskie papiery dłużne czy też akcje, złoty powinien dalej stopniowo się umacniać. I decyzja RPP o obniżce stóp procentowych, nawet o 50 pkt bazowych, nie powinna zmienić obecnego trendu. Spadek kursu EUR/PLN do tegorocznych minimów na 3,90-3,95 wciąż pozostaje bazowym scenariuszem.

Pamiętajmy jednak, że premia za ryzyko inwestycji w PLN systematycznie się zmniejsza. Atrakcyjność polskich instrumentów dłużnych ciągle się obniża, co oznacza, że potencjał do przyciągnięcia nowych pieniędzy jest mniejszy. Złoty staje się coraz bardziej wrażliwy na negatywne wiadomości.

Warto pamiętać, że stopy procentowe zbliżyły się do minimów z 2003 roku. To właśnie wtedy obserwowaliśmy silne osłabienie waluty krajowej. Wtedy argumentem za redukcją ekspozycji walutowej było ryzyko polityki fiskalnej i ogólny pesymizm związany z kondycją gospodarki światowej. Teraz sytuacja jest inna, więc zmiana długoterminowego trendu nam prawdopodobnie nie grozi. Jednak tendencja do unikania ryzyka walutowego wśród zagranicznych inwestorów już zaczęła wzrastać. Dobrze to widać po wzroście zainteresowania zagranicy krótkoterminowymi depozytami w złotych.