Od kilku lat psychologowie przebojem wdzierają się do biznesu. Nie kojarzą się już z terapiami dla nałogowców, częściej - z wnikliwymi analitykami, którzy pozwalają lepiej zrozumieć świat biznesu, a dzięki temu - również lepiej na niego wpływać.
W kształceniu psychologów specjalizuje się jedyny w kraju Wydział Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego. Spośród pięciu prowadzonych tam kierunków studiów podyplomowych, aż trzy poświęcone są biznesowi. Jeden z pozostałych jest zaś blisko z biznesem związany - psychologia transportu to kierunek nastawiony na psychologów, którzy chcą mieć uprawnienia do badania kierowców.
Biznes to psychologia
- Cała metodologia badań psychologicznych jest w biznesie przydatna - przeróżne badania marketingowe, fokusy itp. posługują się metodami badawczymi i statystycznymi, których można się u nas nauczyć. Niektóre badania rynku służące formowaniu strategii reklamowych czy pozycjonowaniu marki opierają się też na psychologicznym rozeznaniu rynku - można np. robić tzw. segmentacje psychograficzne, czyli formułować przybliżone "portrety psychologiczne" grup docelowych. Łatwiej wtedy do nich dotrzeć z reklamą - mówi dr Joanna Rączaszek-Leonardi z UW, odpowiedzialna za wchodzącą od tego roku psychologię anglojęzyczną. - Bardzo rozległą dziedziną działalności biznesowej, w której przydaje się (lub nawet jest niezbędna) psychologia, jest zarządzanie zasobami ludzkimi - czyli polityka kadrowa, przepływ informacji w firmie, ustalanie stosunków między pracownikami, no i oczywiście rekrutacja, czyli znajdowanie właściwych osób na właściwe miejsca. Obok "sztuczek" negocjacyjnych uczymy też sztuki prowadzenia negocjacji i mediacji i sztuki rozmowy w ogóle, co oczywiście przydaje się nie tylko w biznesie.
Podczas studiów na I, II i III roku student zdobywa wiedzę ogólną o psychologii człowieka oraz o metodologii badań rozmaitych aspektów zachowania, opinii, procesów poznawczych. Później wybiera jedną z 13 specjalizacji psychologii stosowanej - od klinicznej po ekonomiczną. Od tego roku będzie można studiować psychologię po angielsku. Do kogo są skierowane te specjalizacje? - Po pierwsze do Polaków, którzy często po liceum mówią świetnie po angielsku i chcą się nadal uczyć w tym języku. Po drugie, studia te uruchamiamy dlatego, że nasz wydział prowadził dotychczas bardzo niesymetryczną wymianę studentów z uczelniami zagranicznymi: naszych studentów wyjeżdżało bardzo wielu, ale do nas nie przyjeżdżał prawie nikt - z powodu bariery językowej. A nam zależy na tym, by przyjeżdżali do nas studenci, np. w ramach programu Erasmus. Przywożą ze sobą inne spojrzenie na psychologię, na edukację i myślę, że wszyscy mogą się wiele od nich nauczyć. Po trzecie, studiami w Polsce są coraz częściej zainteresowani obywatele polskiego pochodzenia mieszkający za granicą. Wreszcie naszymi studiami interesują się obcokrajowcy - chyba przyciąga ich korzystny stosunek kosztów do jakości kształcenia: za podobne studia w USA musieliby zapłacić ok. 10 razy więcej! - mówi dr Joanna Rączaszek-Leonardi.