Przeciętne wynagrodzenie zarządzającego funduszem hedgingowym wyniosło w ub.r. 344 128 USD. We wszystkich innych typach spółek inwestujących powierzone pieniądze zarządzający zarabiali średnio 217 048 USD rocznie. Informacje te pochodzą z opublikowanego wczoraj raportu londyńskiego CFA Institute i Russell Reynolds Associates. Przy najwyższych zarobkach różnica była jeszcze większa. 10% najlepiej wynagradzanym zarządzającym funduszami hedgingowymi wypłacono w ub.r. po 1,5 mln USD, a ich odpowiednicy z innych rodzajów funduszy zarobili średnio po 647 185 USD.

W tym roku zarobki te mogą jednak spaść, bo na razie fundusze hedgingowe radzą sobie gorzej niż reszta rynku. W pierwszych pięciu miesiącach średnia wartość ich jednostek praktycznie nie zmieniła się, podczas gdy indeks FTSE wzrósł o 3%.

Fundusze hedgingowe mogą sobie pozwolić na lepsze opłacanie pracowników, gdyż pobierają wyższe opłaty za zarządzanie aktywami niż fundusze inwestycyjne czy emerytalne. Średnia opłata w funduszu hedgingowym wynosi od 100 do 200 USD za każde zainwestowane 10 tys. USD i dodatkowo 20% od przychodów z każdej inwestycji. W funduszach emerytalnych opłata za zarządzanie wynosi zaledwie 10 USD od każdych 10 tys. USD inwestycji.

Z omawianego raportu wynika także, że brytyjscy zarządzający i analitycy zarabiali więcej od swoich kolegów z USA, Niemiec czy Japonii oraz że w ub.r. średnia płaca personelu zarządzającego funduszami wzrosła o 30% w porównaniu z poprzednim raportem za rok 2003. Podstawą do tych obliczeń była ankieta, na którą odpowiedziało 890 osób zatrudnionych w tej branży.

Bloomberg