Spółka planuje sprzedaż od 0,5 mln do 1,3 mln walorów. 1 mln akcji trafi do inwestorów instytucjonalnych. Reszta zostanie skierowana do detalicznych. Obecnie kapitał spółki z Krakowa dzieli się na 3,5 mln papierów. Właściciele - Leszek Kołodziej i Wiesław Cholewa - mają po 50%. - Jestem bardzo zadowolony z budowy księgi popytu - komentuje Wiesław Cholewa, wiceprezes Variantu.
Potrzeba 13 mln zł
Po zakończeniu book-buildingu firma opublikowała cenę emisyjną. Wyniosła 10 zł. - Cieszy nas ta cena. Taką kwotę założyliśmy w prospekcie emisyjnym. Tworząc widełki, liczyliśmy, że może uda się sprzedać akcje drożej, ale jak się okazało, rynek potwierdził założenia przedstawione w prospekcie - tłumaczy W. Cholewa.
W 2004 roku firma miała 46,2 mln zł sprzedaży i 3,7 mln zł zysku. Pierwsze półrocze br. ma się zakończyć przychodami w wysokości 22,5 mln zł i zyskiem netto na poziomie 3,2 mln zł. Cały 2005 r. ma przynieść 52 mln zł przychodów i 4,9 mln zł zysku. Jeszcze lepszy ma być 2006 rok - sprzedaż ma wynieść 72,3 mln zł, a wynik netto 6,9 mln zł. Zakładane rezultaty będą możliwe do osiągnięcia tylko w przypadku pozyskania na giełdzie 13 mln zł. - Wszystko na to wskazuje, że uda nam się zdobyć te pieniądze - mówi W. Cholewa.
Firma może jednak zrewidować tegoroczne prognozy wyników finansowych. Zamierza konsolidować rezultaty firmy Norma Variant, w której ma 25% udziałów. - Zdecydowaliśmy, że tak się stanie po spotkaniach z inwestorami instytucjonalnymi - tłumaczy W. Cholewa.