Dzisiaj kończy się dwudniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Ekonomiści są zgodni, że RPP obniży stopy procentowe. Nie wiadomo jednak, jak duża będzie obniżka stóp. Na rynku nie ma również pewności, czy rada zdecyduje się na zmianę nastawienia w polityce pieniężnej. Jeśli zostanie przywrócone "łagodne" nastawienie, będzie to oznaczać rozpoczęcie kolejnej serii obniżek stóp procentowych. Członkowie RPP nabrali ochoty do cięcia stóp po kiepskich danych o PKB w I kw. br. Tempo wzrostu gospodarczego GUS oszacował jedynie na 2,1%, gdy analitycy spodziewali się, że będzie to ok. 3%.

Dzisiejsza obniżka stóp - jeśli oczekiwania rynku się sprawdzą - będzie trzecią w tym roku. W ostatnich czterech miesiącach tylko w maju RPP nie zdecydowała się na zmniejszenie ceny kredytu. Zdaniem ekonomistów Banku Handlowego, mogło to być efektem zmiany modelu prognostycznego wykorzystywanego do tworzenia projekcji inflacji. Nowa metodologia przyniosła ich zdaniem "podniesienie" ścieżki przewidywanej inflacji. Bank Handlowy szacuje ten efekt na ok. 0,7 punktu procentowego. To oznacza, że gdyby wykorzystywano dotychczasowy model, z projekcji inflacji wynikałoby, że w III kw. br. inflacja spadłaby poniżej 1%, a do końca 2006 r. nie przekraczałaby 2%. Cel inflacyjny RPP to 2,5% z dopuszczalnym przedziałem wahań inflacji w granicach 1,5-3,5%. Inflacja w pobliżu dolnej granicy celu byłaby argumentem za obniżką stóp.