AMD twierdzi, że Intel zmusza - pod groźbą zerwania dostaw - firmy składające komputery, żeby korzystały tylko z jego produktów i ograniczyły bądź w ogóle zaprzestały zakupów procesorów u konkurencji. Zdaniem AMD, w sprawę zostało wplątanych łącznie 38 firm, w tym tacy giganci, jak Dell, Sony czy Toshiba. Nielegalne - według AMD - praktyki mają być stosowane przez Intela na całym świecie.
AMD złożyło przeciwko rywalowi pozew w sądzie antymonopolowym stanu Delaware. Firma domaga się, żeby Intel zapłacił jej rekompensatę za wyrządzone szkody (nie wiadomo, o jaką kwotę chodzi) oraz zaprzestał stosowania nielegalnych praktyk w sprzedaży procesorów.
W tym roku Intel już raz poniósł karę za nadużywanie pozycji monopolisty. W Japonii tamtejsza Komisja ds. Uczciwego Handlu uznała, że amerykański gigant złamał prawo antymonopolowe, oferując lokalnym producentom komputerów rabaty na swoje produkty pod warunkiem zobowiązania się do ograniczenia zakupów u konkurencji. Gdyby Intel nie zastosował się do zaleceń Komisji i nie zrezygnował z zabronionych klauzul w umowach, musiałby zapłacić karę w wysokości 3 mln jenów.
Według AMD, do Intela należy 80% rynku procesorów klasy x86 pod względem wolumenu sprzedaży i 90% pod względem wartości przychodów. Według niezależnej firmy badawczej Mercury, w pierwszym kwartale lider kontrolował 82% rynku. AMD miało 17% udziałów, a pozostały jeden procent kontrolowały VIA i Transmeta.
Bloomberg, BBC