Wstępne zainteresowanie przejęciem Staropolskiego wyrażał m.in. Bank Ochrony Środowiska, ale ostateczną ofertę złożył tylko Invest-Bank. Trafiła ona teraz do Komisji Nadzoru Bankowego, która ma wyrazić opinię na ten temat. Invest-Bank zaproponował umowę warunkową - jest gotów kupić Bank Staropolski, ale tylko jeśli wierzyciele zgodzą się

na 50-proc. redukcję zadłużenia. - Oferta Invest-Banku jest w praktyce równa wycenie rzeczoznawców. Moim zdaniem, powinna zostać odrzucona - mówi Jan Kanecki, syndyk Banku Staropolskiego. Według niego, propozycja Invest-Banku to dobry wstęp do rozpoczęcia negocjacji.

Rzeczoznawcy wycenili Bank Staropolski na 95 mln zł. Spółka jest winna wierzycielom 160 mln zł. Zgodnie z prawem bankowym, przejęcie upadłego banku nie zwalnia od spłaty jego zobowiązań. Gdyby Invest-Bank kupił Bank Staropolski za 95 mln zł (które i tak trafią do wierzycieli), musiałby wydać jeszcze 65 mln zł na uregulowanie długów. Gdyby wierzyciele zgodzili się na redukcję proponowaną przez Invest--Bank, ten mógłby zapłacić łącznie tylko 80 mln zł.

Wielu obserwatorów wierzy, że kupiec może zapłacić więcej, bo największym majątkiem Staropolskiego są akcje... Invest-Banku. Ten ostatni jest zresztą przez niektórych wierzycieli uważany za przyczynę upadku poznańskiej firmy, bo obydwa banki prowadziły wspólne rozliczenia.