Reklama

Elektrownie jądrowe wracają do łask

Od czasu katastrofy w Czarnobylu, w Europie i w USA nie wybudowano ani jednej elektrowni atomowej. Po 19 latach wracają jednak do łask, bo spółki i rządy szukają sposobów obniżenia rekordowych cen energii i zmniejszenia zanieczyszczeń.

Publikacja: 02.07.2005 07:54

Finlandia już buduje pierwszą od 1986 r. elektrownię atomową w Europie. Francja przygotowuje podobną inwestycję za 3,6 mld USD. NuStart LLC, amerykańska grupa przedsiębiorstw użyteczności publicznej, do października zamierza wybrać dwa miejsca pod budowę pierwszych od 30 lat elektrowni nuklearnych w Stanach Zjednoczonych.

Ponad 200 mld USD świat wyda na elektrownie atomowe do 2030 r. - prognozuje Międzynarodowa Agencja Energii (IEA). Jako przyczyny powrotu do tego źródła energii najczęściej podaje się rekordowe ceny ropy naftowej i obawy o globalne ocieplenie w wyniku emisji dwutlenku węgla podczas spalania kopalnianych surowców energetycznych. W ub.r. w USA 1 kWh energii wyprodukowana w siłowniach nuklearnych kosztowała 1,69 centa, w elektrowniach opalanych węglem 1,90 centa, w gazowych 5,87 centa i mazutowych 5,39 centa. Od ub.r. ceny ropy i gazu wzrosły średnio o połowę.

Ukraina też chce elektrowni atomowych

Prezydent USA George W. Bush w kwietniu powiedział, że chce przyspieszyć proces wydawania zezwoleń na budowę elektrowni atomowych. Brytyjski premier Tony Blair w przyszłym roku ma zdecydować, czym zastąpić starzejące się elektrownie nuklearne na Wyspach. Nawet Ukraina, gdzie wybuch w Czarnobylu zabił 31 osób, a kilka tysięcy zmarło w wyniku choroby popromiennej i raka tarczycy, w energii nuklearnej szuka sposobu na przełamanie zależności od rosyjskiej ropy naftowej.

Na świecie działa 440 elektrowni atomowych, a 24 jest w trakcie budowy - wynika z danych międzynarodowej Agencji Energii Atomowej w Wiedniu. Budowa każdej siłowni jądrowej wymaga teraz zgody rządów, a w niektórych krajach, takich jak Szwajcaria, decydują o tym wyborcy w referendum.

Reklama
Reklama

Uran zdrożał o 62 procent

Inwestorzy stawiają na energię nuklearną. Ceny uranu wzrosły w ciągu roku o 62%. Przyczyną tak znacznej zwyżki były m.in. wzmożone zakupy funduszy hedgingowych, które liczą na rozwój elektrowni atomowych. Wśród spółek, które zarobią na powrocie do energetyki jądrowej, wymienia się producentów reaktorów - General Electric, Siemensa i francuską Arevę. Skorzystać na tym mogą również dwie niemieckie firmy energetyczne RWE i E.ON, które zarządzają elektrowniami atomowymi. Bundestag w 2001 r. przegłosował zamknięcie tych siłowni. Najbliższe wybory wygra jednak zapewne opozycyjna dzisiaj CDU, a jej szefowa Angela Merkel zapowiada dalsze istnienie energetyki jądrowej.

W budowie elektrowni atomowych przodują teraz kraje azjatyckie - Chiny, Indie, Południowa Korea i Japonia. W ciągu 10 lat z takich siłowni ma pochodzić 8% zużywanej tam energii elektrycznej. Teraz to niecałe 5%. W skali całego świata, udział energetyki jądrowej w produkcji prądu powinien w ciągu dekady utrzymać się na obecnym poziomie 12%.

Bloomberg

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama